Wpis powstał dzięki współpracy z:

Ta recenzja Wynonna Earp zawiera spoilery. Wynonna Earp sezon 4, odcinek 6 Możesz pokochać wybór narracji, którego dokonuje program, nie kochając tego, co oznacza dla konkretnej postaci. Gdybym znał Wynonna Earp w prawdziwym życiu, podobnie jak Doc Holliday, bardzo bym się bał, że po podjęciu decyzji o zabiciu szeryfa

Wynonna Earp Season 4, Episode 6 Review: Holy War Part Two

Ta recenzja Wynonna Earp zawiera spoilery. Wynonna Earp sezon 4, odcinek 6 Możesz pokochać wybór narracji, którego dokonuje program, nie kochając tego, co oznacza dla konkretnej postaci. Gdybym znał Wynonna Earp w prawdziwym życiu, podobnie jak Doc Holliday, bardzo bym się bał, że po podjęciu decyzji o zabiciu szeryfa

Ta recenzja Wynonna Earp zawiera spoilery.

Możesz pokochać wybór narracji, którego dokonuje program, nie kochając tego, co oznacza dla konkretnej postaci. Gdybym znał Wynonna Earp w prawdziwym życiu, podobnie jak Doc Holliday, poważnie bałbym się, że po tym, jak zdecydowała się zastrzelić szeryfa Holta w plecy, po tym, jak zgodził się spróbować zakończyć długotrwałą waśń między Earps a Clantons. Ale jako fan i recenzent tego programu, uwielbiam wybór dokonany przez zespół scenarzystów Wynonna Earp. Sugeruje to pewien rodzaj ambicji w opowiadaniu historii z 4. sezonu tego serialu, który jest zbyt rzadki w telewizji gatunkowej i mam nadzieję, że ten program znajdzie czas na narrację, aby go poświęcić. Porozmawiajmy o tym słodko-gorzkim, niesamowitym, przypadkowym finale w środku sezonu…,

Historia Doktora w zeszłym sezonie była jedną z najsłabszych części skądinąd całkiem świetnego sezonu 3. Nie zawsze było jasne, jakie były jego motywacje, a program telewizyjny nigdy tak naprawdę nie uzasadniał decyzji o przemianie go w wampa. Chociaż wciąż martwię się, że przemiana Doca w nocną kreaturę to o jeden zwrot za dużo dla postaci, która ma już historię pysznych węzłów do rozwiązania, jego łuk w sezonie 4 był dobry, szczególnie w ostatnich kilku. epizodach, gdy zaczyna poważnie kwestionować, czy jego lojalność wobec Wyatta Earpa, najczęściej udowodniona poprzez zabijanie u boku Wyatta i zamiast niego, była warta bólu, który zadał sobie i innym. Właściwie w tej chwili się nie zastanawia. Dochodzi do wniosku, że tak nie było, podobnie jak Wynonna wychodzi z założenia, że ​​jedyny sposób na zapewnienie bezpieczeństwa swojej rodzinie to strzelanie najpierw, a później zadawanie pytań.

To dwie postacie, które oczywiście kochają się nawzajem, ale które nigdy nie potrafią znaleźć odpowiedniego momentu. Oglądanie ich ponownie w różnych kierunkach, które prawdopodobnie powstrzymają ich od bycia razem w jakikolwiek uczciwy, zdrowy sposób w najbliższej przyszłości, jest zarówno bolesne, jak i doskonałe opowiadanie historii. Ten podział działa, ponieważ jest prowadzony przez ich charakterystykę, a nie przez arbitralną mechanikę fabuły. Czy wierzę, że posiadanie Clantonów z powrotem w mieście, rodziny, którą Doc wybrał zabić dla Wyatta wiele lat temu, dodając ogień do wojny, która będzie trwała przez ponad stuletnią wojnę, sprawił, że Doc przemyślał swoje wcześniejsze wybory? Absolutnie. Czy wierzę też, że Wynonna, gdy dowiedziała się, że rodzina Clantonów próbowała kupić jej dziecko i po latach walki o bezpieczeństwo swojej rodziny, strzeliłaby szeryfowi Holtowi w plecy, zamiast ufać, że cokolwiek się zmieni całe życie uczenia się lekcji, że przelew krwi i zdrada są normą? Oczywiście.

Rozumiem oba ich wybory, nawet jako żal Wynonny, gdy robi krok na ścieżce, która z pewnością doprowadzi do większego bólu, dla niej i dla innych (ponieważ te dwie rzeczy są zawsze nierozerwalnie powiązane, nawet jeśli nasza kultura toksycznego indywidualizmu skłoniłoby nas do myślenia inaczej). Jak widzimy w końcowej scenie, już tak się stało. Oczywiście Wynonna płacze z powodu pęknięcia w jej związku z Docem. Płacze, ponieważ Waverly jest taka szczęśliwa, i tylko tego chce dla swojej młodszej siostry. Płacze, bo jest zmęczona, bo jak mogłaby nie być? Ale lepiej uwierz, że ona też płacze nad sobą. Ponieważ właśnie postrzeliła (ludzkiemu) mężczyźnie w plecy, kiedy od niej odchodził. Ponieważ po prostu wybrała strach zamiast nadziei. A to bardzo samotne miejsce.

Ten bolesny środek dla Wynonna uderza wyjątkowo mocno, ponieważ zestawiony jest z #happymiddle dla Waverly i Nicole. Po miesiącach rozłąki i tygodniach (ile czasu minęło od skoku w czasie?), Kiedy Nicole była przerażona tym, że Waverly odrzuci ją po tym, jak dowiedziała się, co zrobiła, ci dwaj w końcu znaleźli właściwy moment w taki sposób, że Doc i Wynonna nie są nigdzie blisko. Waverly zabija Margo „Mamę” Clanton i bez wątpienia pozostanie z nią w jakiś traumatyczny sposób, ale to była zupełnie inna sytuacja. Aby ocalić Nicole, dobrą osobę i miłość do życia Waverly, Waverly musi zabić Margo, kobietę, która mniej więcej zamordowała swojego nastoletniego syna, nie ma żadnych skrupułów, pozwalając Nicole umrzeć, i uczyniła z tego cel swojego życia. Earpsy i każdy, kto ich kocha, cierpią. Powiedzenie, że zabicie kogoś kiedykolwiek byłoby łatwym wyborem dla Waverly Earp, byłoby zbytnim uproszczeniem sytuacji, ale ani przez chwilę nie myślę, że Waverly żałuje swojej decyzji. Nie w sposób, w jaki wydaje się Wynonna.

Wcześniej w tym odcinku Wynonna mówi Rosicie, że czasami bohater musi zabijać, aw kontekście telewizji nadprzyrodzonej nie sądzę, żeby się myliła. Zbyt wiele programów, w których przemoc jest częścią ich formuły narracji, od telewizji o superbohaterach po inne rodzaje narracji o wysokiej stawce, udaje, że śmierć często nie jest naturalną konsekwencją przemocy. Udają, że postać przedstawiana jako bohater, ktoś taki jak Oliver Queen lub Bruce Wayne, może mieć rodzaj boskiej kontroli, która pozwoli im na stosowanie przemocy wobec tych, którzy „na to zasługują”, ale zawsze będą w stanie powstrzymać się przed śmierć i że to rozróżnienie zwalnia ich z wszelkiej odpowiedzialności. Często służy to do wyznaczenia uproszczonej granicy między „dobrymi” a „złymi facetami”, tak aby historie wykorzystujące przemoc nie musiały zanurzać się w bardziej poważną eksplorację brutalnych metod bohatera i krzywd powodują zarówno sobie, jak i innym, wymierzając „sprawiedliwość”.

Przemoc jest tak akceptowaną, niezbadaną częścią tak dużej części amerykańskiej kultury, że często akceptujemy jej niezbadane włączenie do tak dużej części naszego głównego nurtu opowiadania historii, jak nasze status quo. (I chociaż wiem, że to inna sytuacja, zobaczenie, jak postać strzela do innej postaci w plecy, gdy odchodzi, ma teraz szczególnie załadowane znaczenie w kulturze amerykańskiej.) Nie mogę się doczekać, aż Wynonna Earp idzie inaczej, trudniejsza, ale bardziej satysfakcjonująca ścieżka, gdy powróci, i zanurzenie się w bardziej złożonej eksploracji tego, co oznacza dla postaci takiej jak Wynonna, rzekomo nasz bohater, zabicie kogoś poza usprawiedliwieniem samoobrony. Co za odważny wybór do opowiadania historii. Co za sposób na rozpoczęcie naszej przerwy w środku sezonu.

Dodatkowe przemyślenia

Rozjemca wrócił, kochanie! (Teraz jednak czuję się z tym skonfliktowany. Tęskniłem za Rozjemcą i chcę, aby Wynonna miała poczucie celu, ale nie chcę, żeby myślała, że ​​zabijanie jest wszystkim, do czego jest dobra, wiesz? Może Rozjemca mógłby się przemienić w coś innego niż broń i ujawnienie nowego celu Wynonna jako… czegoś.),

Prawdziwa rozmowa? Nie sądzę, żeby to, co zrobiła Nicole, było takie złe, zwłaszcza, że ​​nigdy nie wydawała się naprawdę chętna do oddania Doc Clantonom.

W ostatnim odcinku sytuacja Nicole przedstawiała Rona Weasleya w Komnacie Tajemnic. W tym tygodniu to wszystko Olivia in Fringe.

The Ghost! Nicole / frog shenanigans Pierwsza część tego odcinka była zabawna, ale nie pasowała do mnie tonalnie. Odcinek rozpoczął się od poważnego potraktowania niepokoju Waverly z powodu (tymczasowej) śmierci Nicole, a następnie próbował przekształcić się w klimat „głupkowatych shenanigans”. Podkreśliło mnie, że Jeremy i spółka. wydawało się, że nie przeanalizowali planu bardziej szczegółowo, zanim, no wiesz, utopili Nicole i poczuli się pozbawieni charakteru dla tej załogi. (Nedley był jednak doskonały. Nigdy się nie zmieniaj, Randy.),

Biorąc to pod uwagę, Nicole była zwykłym, eterycznym duchem. Uwielbiałem widzieć, jak Waverly jest bohaterką w tym odcinku, chociaż mam nadzieję, że w nadchodzących odcinkach zobaczymy nieco przetworzenie faktu, że zabiła Margo.

Na początku martwiłem się, że Wynonna Earp podąża ścieżką „wrednych dziewczyn” z Rositą. (Nigdy nie powinienem w ciebie wątpić, pokaż.) Podczas gdy odcinek igra z ideą, że społeczeństwo chce zmierzyć Rositę i Wynonna ze sobą w drobnej „bójce”, historia ostatecznie podważa ten trop, łącząc te dwie złożone kobiety. zmierzyć się z Matką Medeą, bardzo przerażającą demoniczną zakonnicą. Nie wierzę, że ta dwójka byłaby przyjaciółmi po tym, co zrobiła Rosita, ale nie sądzę też, że Rosita jest pozbawiona złożoności lub że słabość Wynonna do „wzgardzonych kobiet” nie zadziała w tym przypadku na korzyść Rosity. Cieszę się, że program wylądował gdzieś w skomplikowanym środku, jakby tak często miało miejsce w prawdziwym życiu, a tak rzadko w przypadku głównego nurtu narracji (napisanej przez mężczyzn).

Mam nadzieję, że w kolejnych odcinkach ponownie zagra z Rositą i siostrami. O ile ich obecna sytuacja jest lepsza niż poprzednie umowy, nie nazwałbym tego szczęśliwym zakończeniem, gdy utknęli w tym klasztorze na zawsze.

Nie jestem pewien, czy ten program wie, co zrobić z Jeremym jako postacią. Naprawdę zrobił ducha Nicole i mam nadzieję, że serial zagłębia się w to trochę bardziej.

„2 Becomes 1” to bardzo niedoceniana piosenka Spice Girls. Tak, właśnie tego słucham. Tak, nadal znam wszystkie słowa. Tak, zawsze jestem tu ze względu na subtelny program tego programu, aby celebrować muzykę pop, którą kochają nastolatki, a zatem jest wyśmiewana przez kulturę „głównego nurtu”. Tak, Nedley jest najlepszy i kanonicznie kocha Pretty Little Liars i Spice Girls. Tak, to pokazuje, jak dobrze się czuje w swoich różnych tożsamościach. Tak, ten rodzaj reprezentacji też jest ważny.

Choć bolesne i bolesne jest patrzenie, jak Wynonna dokonuje wyboru, wzruszające jest to, że Doc wybiera siebie i zdrową ścieżkę w sposób, którego wcześniej nie widzieliśmy. Zwłaszcza, że ​​stawia go to w lepszej pozycji do wspierania Wynonna w posunięciu się naprzód, gdyby ta poprosiła go o pomoc. Instynktem Doca było postawienie relacji z Earps przed własnym poczuciem moralności, a to nikomu tak naprawdę nie pomogło.

W tym momencie wydaje się zbędne mówienie o tym, jak utalentowana jest ta obsada, ale szczególne uznanie dla Melanie Scrofano i Tima Rozona w tej ostatniej scenie, którzy musieli zrównoważyć smutek, który czuli dla siebie i siebie nawzajem, oraz radość, którą byli uczucie, widząc Nicole i Waverly tak szczęśliwych i będąc częścią tej rodziny.

Do zobaczenia po drugiej stronie przerwy, Earpers. Tam jest bardziej słonecznie.

Tytuł oryginalny: Wynonna Earp Season 4, Episode 6 Review: Holy War Part Two
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: