Wpis powstał dzięki współpracy z:

Bill i Ted Face the Music Director: „To wciąż śmieszna komedia”

Ten artykuł Billa i Teda Face the Music zawiera spoilery. Nie ma w tej chwili innego filmu, który byłby tak mile widzianą ucieczką od maratonu okropności lat 2020, jak Bill i Ted Face the Music. Film jest niezwykle satysfakcjonującym zakończeniem sagi Billa i Teda (i pozostawia otwarte drzwi

Ten artykuł Billa i Teda Face the Music zawiera spoilery.

Obecnie nie ma innego filmu, który byłby tak mile widzianą ucieczką od maratonu okropności 2020 roku jak Bill i Ted Face the Music. Film jest z pewnością niezwykle satysfakcjonującym zakończeniem sagi Billa i Teda (i pozostawia otwarte drzwi dla dalszych przygód nowego pokolenia Wylda Stallynsa), ale chyba najbardziej zaskakujące jest to, jak Keanu Reeves i Alex Winters złagodniał i dojrzał swoich kultowych postaci, nie poświęcając żadnej komedii, której oczekujemy od tej sagi.

Zespół kreatywny, który ożywił Billa i Teda Face the Music, to powracający scenarzyści / współtwórcy Ed Solomon i Chris Matheson oraz reżyser Dean Parisot – najbardziej znany z reżyserowania arcydzieła komedii science-fiction Galaxy Quest z 1999 roku. W związku z otwarciem filmu w Wielkiej Brytanii rozmawialiśmy z Parisot, aby wdać się w pełną spoilerów pogawędkę na temat produkcji filmu.

Jak po raz pierwszy zaangażowałeś się w ten projekt?

Ed, Chris, Keanu i Alex próbowali to zrobić od 11 do 12 lat. Jestem starym przyjacielem Eda Solomona, znamy się prawdopodobnie od czasów doskonałej przygody Billa i Teda. Zapytali mnie więc Ed i (producent) Scott Kroopf i Keanu. Po prostu próbowaliśmy ustawić go w różnych studiach, a potem znowu się rozpadł. Jak to się dzieje w branży filmowej. W końcu znaleźliśmy Hammerstone Studios, które go dla nas wyprodukowało.

Jak trudne było dla Ciebie zanurzenie się w świecie Billa i Teda?

Zanurzenie się w ich świecie nie było wyzwaniem, ale 30 lat później było wyzwaniem zanurzenie się w świecie Billa i Teda. Ponieważ są teraz w średnim wieku, to co innego niż bycie nastolatkiem.

Wyzwaniem było kontemplowanie tego, ale także trzymanie się istoty tego, co sprawia, że ​​te postacie są kochane, zabawne i śmieszne.

Jest coś pocieszającego w tym, że Bill i Ted są przyjaciółmi do końca ich życia. Film ma do powiedzenia kilka ważnych rzeczy na temat przyjaźni i wieku średniego, a także kilka słodko-gorzkich chwil, które zaskoczyły mnie.

Ha! Cóż, to dobrze. Mam nadzieję, że tak się stanie.

Tworząc film, każdy może mieć nadzieję, że w jakiś sposób uniwersalnie poradzi sobie z aspektami ludzkiej natury. To starzejący się Bill i Ted. W gruncie rzeczy jest to nadal śmieszna komedia, więc nie chcesz jej obciążać dodatkowym materiałem. Chcesz, żeby wydarzyło się to wbrew sobie jako część historii. Miejmy nadzieję, że to prawda.

Ostatecznie najważniejszą rzeczą jest trzymanie się istoty tego, co sprawia, że ​​Bill i Ted są zabawni. I miejmy nadzieję, że to zrobiliśmy.

Bill i Ted Face the Music to film, który przenosi ludzi do piekła iz powrotem, więc byłem zaskoczony, gdy dowiedziałem się o 37-dniowym harmonogramie zdjęć ze względu na to, jak ambitny jest to obraz. Mimo to nic w filmie nie wydaje się pośpieszne. Jakie były największe przeszkody, jakie napotkaliście podczas kręcenia filmu?

Myślę, że jedną z jedynych zalet bycia starszym w branży filmowej jest łatwiejsze rozwiązywanie problemów, ale to było bardzo trudne. Zrobienie filmu przy budżecie Marvela jest wystarczająco trudne – wejście w te środowiska. Ale żeby przejść w przeszłość, przyszłość, piekło, zniszczenie całej przestrzeni i czasu, zabójczego robota, protetykę, wszystko to? To świat wielkich, drogich filmów. Było wiele skrótów, dużo pomocy i dobrej woli ze strony ludzi, którzy kochają Billa i Teda. Wiele osób, z którymi pracowałem przez lata, stanęło na wysokości zadania i pomogło nam.

Moim starym przyjacielem, kiedy tworzyłem Galaxy Quest, jest Bill George z ILM. Powiedziałem „Bill, pomógłbyś mi w tym”, a on odpowiedział „Bill i Ted? Absolutnie!” Doprowadziła do tego dobra wola wszystkich zaangażowanych osób.

Kręciłeś w Nowym Orleanie w środku lata. Czy była jakaś konkretna sekwencja, która była najtrudniejsza do sfilmowania?

Każdy z tych kombinezonów mięśniowych (z sekwencji więziennej) waży 35-40 funtów. Było 100 stopni przy 100% wilgotności. Myślałem, że Alex się przewróci. Keanu nigdy nie narzekał, szedł i odchodził i odchodził. Ale w pewnym momencie spojrzałem na Alexa i powiedział: „Stary, przewrócę się, jeśli nie wejdę teraz do środka”. Cała sprawa była trudna… ale poza tym była fajna.

Film jest pełen postaci drugoplanowych, które mają pochodzenie komediowe, takich jak Kristen Schaal, Beck Bennett i Jillian Bell. Czy na planie było dużo improwizacji?

Tak, było. Jak zawsze na planie, kręcę scenariusz, a potem otwieram go na improwizację w ostatnim lub dwóch ujęciach. Szczególnie mogliśmy improwizować z postaciami historycznymi. W większości nagrywam scenariusz tak, jak napisano, więc improwizacja ma miejsce między wierszami, wiesz?

Bohaterowie drugoplanowi mogą naprawdę zabłysnąć w filmie. Samara Weaving i Brigitte Lundy-Paine jako córki Billa i Teda czasami kradną film. Czy podczas kręcenia miałeś jakiekolwiek pojęcie o tym, jak ukochane Thea i Billie będą wśród fanów?

Przesyłając je, pomyślałem, że są po prostu genialne. Widzieliśmy wiele osób i nie było wątpliwości, zarówno z Brigitte, jak i Samarą. Jedyne pytanie, jakie mieliśmy, to jak są razem, a potem sprowadziliśmy ich z powrotem do gry przeciwko sobie i byli genialni. Stali się również wspaniałymi przyjaciółmi, tak jak zrobili to Keanu i Alex, kiedy po raz pierwszy stworzyli Znakomitą przygodę Billa i Teda i myślę, że to widać na ekranie.

Niestety w ciągu ostatnich kilku lat toksyczne aspekty fandomu zdominowały nagłówki gazet. Jako reżyser doświadczyłeś wybuchu ze strony wszystkich „fanów” Billa i Teda, którzy nie doceniają tego, jak Thea i Billie są ostatecznie tymi, którzy ratują świat?

Nie sądzę, żebyśmy dostali ten blask. Jestem zaskoczony dobrą wolą fanów i mediów. Myślę, że żony nie są może tak w pełni zdane na to, jak byśmy chcieli, ale nie mogliśmy tak łatwo obsłużyć tak wielu wątków pobocznych, to był trudny balansowanie.

To zostało napisane 11 lat temu, nie było w tym samym środowisku, w którym obudzona polityka płci, jak dzisiaj. To nie miało się rozpieszczać. Chcieli opowiedzieć tę historię, wszyscy mamy córki.

Czy jest jakaś szansa, że ​​zobaczymy powrót Thei i Billie jako tych postaci?

To nie zależy ode mnie, ale nie rozumiem, dlaczego nie. Są w tym genialni. Bardzo chciałbym zobaczyć, jak ponownie grają te postacie.

Bill i Ted Face The Music jest już dostępny

Tytuł oryginalny: Bill & Ted Face the Music Director: “It’s Still a Ridiculous Comedy”
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: