Wpis powstał dzięki współpracy z:

Recenzja Star Trek: Lower Decks Episode 9: Crisis Point

Ta recenzja Star Trek: Lower Decks zawiera spoilery. Star Trek: Lower Decks, odcinek 9 Gdybyś musiał wybrać jedną rzecz ze Star Treka, aby reprezentować całą serię i umieścić ten materiał na złotej płycie, czy wybrałbyś doskonały film o Treku czy fantastyczny odcinek Treka? Ten podział jest na

W przedostatnim odcinku pierwszego sezonu Lower Decks gang zadaje pytanie, nad którym Trekkies debatowali od dziesięcioleci: Czy Star Trek jest lepszy w telewizji czy jako film?

Recenzja Star Trek: Lower Decks zawiera spoilery.

Gdybyś musiał wybrać jedną rzecz ze Star Treka, która będzie reprezentować całą serię i umieścić ten materiał na Złotej Płycie, czy wybrałbyś doskonały film o Treku czy fantastyczny odcinek Treka? Ten podział jest sercem „Crisis Point”, bezczelnego odcinka Lower Decks, który przedstawia nowe spojrzenie na podstawowe różnice między filmami o Treku i odcinkami Trek.

I chociaż ten odcinek jest zaskakujący, paradoksalnie argumentuje, że być może to, co najlepsze w Treku może istnieć zarówno jako odcinki, jak i filmy, ale z szalenie różnymi metodami narracji. Jednym z moich ulubionych wersów z odcinka TOS „City On the Edge of Forever” jest to, że będąc uwięzionym w 1930 roku, Bones mówi: „Cóż, wiem, co to jest film”. Rzecz w tym, że w kontekście przyszłości 23 i 24 wieku, trudno jest naprawdę wiedzieć, czy ludzie rzeczywiście wiedzą, czym jest film, przynajmniej w odniesieniu do tego, jak myślimy o filmach. Tak, Trip zmusił wszystkich do oglądania starych filmów na NX-01 w Enterprise, a Tom Paris poddał załogę Voyagera klasycznym filmom wyświetlanym na holodecku, ale w większości przypadków, gdy widzimy postacie doświadczające fikcji w 24 wieku, oni robisz to uczestnicząc. Picard i Data mieli swoje interaktywne programy Dixon Hill i Sherlock Holmes, podczas gdy Janeway i Doktor mieli swoje holonowele. Lower Decks wykorzystuje tę zarozumiałość – fikcję jako interaktywną symulację – jako punkt wyjścia dla całej zarozumiałości odcinka. Po tym, jak Boimler stworzył symulację holodeku, która odtwarza załogę USS Cerritos w najdrobniejszych szczegółach, Mariner widzi okazję do stworzenia… interaktywnego filmu!

Od tego momentu „Crisis Point” gra jak album z największymi hitami ze wszystkich filmów Star Trek. Z J.J. Obiektyw Abramsa rozbłyska do kultowych napisów początkowych The Wrath of Khan, do sekcji spodka rozbijającej się z pokoleń, ten odcinek jasno pokazuje, że to, co oglądasz, to LOWER DECKS: THE MOVIE i że powinieneś być bardzo świadomy, jak bardzo różni – i bombastyczne – filmy Trek pochodzą z ich odpowiedników w telewizyjnych odcinkach. W ogóle nie jest to debata na temat koncepcji filmów o Treku, ale jak jasno pokazuje Lower Decks, w filmach o Treku możesz ujść na sucho z rzeczami, których nie można było zrobić w przypadkowym odcinku programu. Innymi słowy, urządzenie Genesis jest niesamowite i wszystko, ale kolosalna moc tej technologii jest czymś, o czym łatwo zapominamy, ponieważ Gniew jest w zasadzie kawałkiem postaci, a nie epizodycznym kawałkiem science fiction. W ten sposób „Crisis Point” przedstawia drugą, nieco bardziej subtelną kwestię: filmy z Treka mogą być bardziej przesadzone i uproszczone niż odcinki Treka, ale historie postaci w najlepszych filmach o Treku są czasami bardziej zapadające w pamięć niż nawet najlepszy odcinek. W przypadku Mariner jest to szczególnie prawdziwe w „Crisis Point”, ponieważ kiedy konfrontuje się ze swoim holograficznym ja (który jest również jej prawdziwym ja), otrzymujemy głębszą warstwę jej psychiki, która opiera się na wspaniałej pracy postaci z odcinka 7 Zasadniczo, ten odcinek dotyczy tego samego filozoficznego gruntu: dlaczego Mariner jest obibokiem? Czy ona nienawidzi Gwiezdnej Floty? Czy ona nienawidzi swojej mamy? Odpowiedzi na wszystkie te pytania brzmią: nie, i to jest skomplikowane. Jednak zasadnicza różnica między tym odcinkiem a odcinkiem 7 polega na tym, że w pierwszym odcinku prowadziła normalną rozmowę na ten temat z przyjacielem, aw odcinku 9 kłóci się z holograficznym duplikatem siebie, którego próbuje zabić. Z dwóch równoległych rozmów prawdopodobnie jeszcze zapamiętamy tę jedną, a to dlatego, że hiperboliczna pycha Marinera kontra Marinera ma bardziej kinowy wpływ.

Ostatecznie przesłaniem 9 odcinka Lower Decks jest stwierdzenie, że jeśli chodzi o filmy Treka, medium – film lub odcinek telewizyjny – może bardzo dobrze wpłynąć na przekaz. Ale jeśli wiadomość jest dobra, może być w porządku.

Ocena :,

5 z 5

Tytuł oryginalny: Star Trek: Lower Decks Episode 9 Review: Crisis Point
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: