Wpis powstał dzięki współpracy z:

The Boys Season 2: What Is The Church of the Collective?

Poniżej znajdują się spoilery do odcinka 7 sezonu The Boys 2. Stała obecność i praktyka polityczna w społeczeństwach demokratycznych powinna stanowić szczyt ludzkich osiągnięć: sprawiedliwy i sprawiedliwy porządek społeczności, państw miejskich i narodów; dobrowolny odpływ władzy od ludu do jego wybranych przedstawicieli. W rzeczywistości jednak

Poniższa sekcja zawiera spoilery dotyczące odcinka 7 sezonu 2 The Boys

Stała obecność i praktyka polityki w społeczeństwach demokratycznych powinna stanowić szczyt ludzkich osiągnięć: uczciwy i sprawiedliwy porządek społeczności, państw miejskich i narodów, dobrowolny odpływ władzy od ludzi do wybranych przez nich przedstawicieli.

W rzeczywistości jednak prawdziwa władza nie leży w rękach ludzi, ale w pięściach w rękawiczkach głównych instytucji: w tym korporacji i religii, równowaga sił między tymi dwoma potworami różni się w zależności od kraju, dookoła świat, zachodni lub inny. Z pewnością w Stanach Zjednoczonych żaden mężczyzna ani kobieta nie mogą objąć prezydentury bez wsparcia przynajmniej jednego z nich, a znakomita satyra na superbohatera Amazon Prim e The Boys doskonale rozumie ten ponury stan rzeczy. Chociaż sercem serialu jest reakcja na nieprawdopodobnie cnotliwy świat komiksowego superbohatera, jest to także palący akt oskarżenia dla przecinających się światów korporacyjnej władzy, konsumpcjonizmu i kultury celebrytów.

Vought International – biznesmeni w biznesie, którzy trzymają superbohaterów serialu w kieszeni, aby ich tuczić – jest zręczny w używaniu swojej korporacyjnej potęgi, by schlebiać, ograniczać i manipulować zarówno ludnością, jak i własnymi pracownikami. Trudno jest trzymać w ryzach istoty podobne do Boga, ale zarządzanie Vought jest na tyle sprytne i cyniczne, by zrozumieć, że nawet supermany, które potencjalnie kończą planetę, nie są odporne na urok celebrytów.

Sezon 2 dla chłopców wprowadza yang do yin amerykańskiej korporacji dzięki The Church of the Collective, niezbyt subtelnej parodii Kościoła scjentologicznego. Głębia (Chace Crawford) została powoli wciągnięta przez mackami uścisk kościoła do punktu, w którym znajdujemy go w przedostatnim odcinku drugiego sezonu, poddanego praniu mózgu, aby podążał za jego kodami, bez naprawdę zrozumienia jego celu, celów i osiągnięć . My, publiczność, podobnie znajdujemy się w ciemności, chociaż podobieństwa do rzeczywistego odpowiednika The Church of the Collective, a także wskazówki narracyjne, które już otrzymaliśmy, mogą pomóc nam wyobrazić sobie, co ten tajemniczy kult może mieć w zanadrzu dla supes, „chłopcy” i cały świat.

Kościół Scjentologii został założony w 1953 roku przez pisarza science fiction i byłego oficera marynarki L. Rona Hubbarda. We wczesnych latach pięćdziesiątych Hubbard spopularyzował gałąź pseudonauki zwaną Dianetics, która powoli przekształciła się w podstawowe założenia jego nowej religii, przypadkowo niedługo po tym, jak terapeutyczne zastosowania Dianetyki zostały jednolicie zniszczone przez naukowców i psychologów. To stało się czymś w rodzaju trendu w Hubbard. Nie podoba ci się mój wkład w dziedzinę współczesnej psychologii? W porządku. Wykorzystam to, aby założyć własną religię. Nie chcesz mnie w marynarce? W porządku. Założę własną marynarkę wojenną (co zasadniczo zrobił z braterskim zakonem morskim „Sea Org” w scjentologii).

Scjentologia dociera do potencjalnych członków kościoła – zwykle potrzebujących, narcystycznych, niespełnionych lub poszkodowanych – obiecując im oświecenie poprzez audyt. Ten proces – częściowo psychoterapia, częściowo duchowe wyznanie, częściowo przyszły szantaż – polega na rozbiciu i przeanalizowaniu życia podmiotu (i poprzednich wcieleń), aby oczyścić go z tych traumatycznych lub nieprzydatnych wspomnień (engramy), które mogą być negatywne wpływając na ich zachowanie w teraźniejszości. Chociaż scjentologia potrzebuje dużej rangi i kartoteki, aby się utrzymać, jest również wystarczająco sprytna, aby celować w celebrytów – ma cały dział poświęcony ich dążeniom – których obecność w kościele gwarantuje pieniądze, uwagę mediów i bezpłatny marketing oparty na rekrutacji. Scjentologia wie, że to celebrytki i zyski, a nie święci i prorocy, będą gromadzić tłumy duchowo pustych pod ich drzwi.

The Church of the Collective stosuje podobne strategie, z których obie zbiegają się w The Deep na początku drugiego sezonu, ponieważ jest on zarówno celebrytą, jak i uszkodzonym statkiem. Sprawy nigdy nie wyglądały gorzej dla zhańbionego okrętu podwodnego: wykluczony z Siedmiu, odizolowany, zniesławiony, pijany, pełen wątpliwości i oskarżeń. Jest także chłopcem z plakatu #metoo.

Krótko mówiąc: jest łatwą zdobyczą

Kościół oferuje mu drogę z powrotem do Siódemki poprzez podróż do akceptacji siebie i ciała, rzekomo będącą połączeniem psychoterapii, przesłuchań i leków zmieniających umysł. Głębia zostaje szybko zniszczona, a następnie odbudowana. Kościół nawet na scenie zarządza go żoną (być może aluzja do pewnego aktora latającego myśliwcem, mieszającego koktajle, który od dawna jest najsłynniejszym rekrutem scjentologii), aby naprawić już zrobiony PR.

The Deep zostaje zwerbowany przez Eagle the Archer (Langston Kerman), wyrzuconego na brzeg supe z Travolty, który wisi przed nim historię własnego sukcesu i odkupienia jak hipnotyczna marchewka. The Deep z kolei przenosi A-Train (Jesse T. Usher) do Kolektywu, chociaż wejście A-Train do owczarni jest trochę mniej szeroko otwarte i chętne. Widzi te bzdury i nie chce mieć w tym nic wspólnego, ale mimo to zostaje usidlony przez gładko umięśnionego, nieskazitelnie zadbanego przywódcę Kościoła, Alastaira Adana (Goran Visnjic), który wie wszystko o rosnącym zadłużeniu A-Train, nadużywaniu narkotyków i choroby serca i sugeruje, że taka wiedza może być przechowywana w tajemnicy tylko za odpowiednią cenę.

„Kościół wie wszystko” – mówi nagle uświadomionemu sobie pociągu A: „Ale nie martw się. Wiemy też, jak być dyskretnym… szczególnie dla naszych członków. ”,

Adana jest słabo zawoalowanym przybliżeniem Davida Miscavige’a – obecnego lidera scjentologii – w tym sensie, że jest człowiekiem, który rzuca uśmiechnięty, wyrafinowany fornir na świat, pod którym ledwie skrywają się potoki bezwzględnego okrucieństwa i wściekłości. Podobno.

Kiedy Eagle the Archer odrzuca prośbę Kościoła o zerwanie kontaktu z matką, organizacja udostępnia mediom potępiającą i zawstydzającą seks taśmę. Adana stwierdza, że ​​Eagle jest osobą toksyczną (scjentologia określa swoich wrogów jako „osoby uciskające” lub „SP”), z którymi nikt w Kościele nie powinien się spotykać. The Deep nie waha się odciąć swojego nowego przyjaciela ze swojego życia, pokazując, że nawet superwizje są podatne na siłę sugestii i niewielką operację psychologiczną. A-Train obserwuje to wszystko z cichym, ale niespokojnym dystansem, bez wątpienia zastanawiając się, jaką cenę będzie musiał zapłacić za swoją przeszłość… i za jak długo.

Jak dotąd wydaje się, że Kościół czekał na swój czas, czekając na okazję, by zinfiltrować Vought lub The Seven. Za każdym razem wysyłano mniejszą rybę, aby złowić większą rybę. Nie ma powodu, aby zakładać, że ten łańcuch zatrzyma się na A-Train. Kto następny? Prezesi i szefowie samego Vought? Black Noir – wykorzystany w zagłębieniu z groźbą ujawnienia opinii publicznej jego wyniszczającej alergii na orzechy drzewne? Maeve – jeśli Kościół dostanie w swoje ręce materiał filmowy nakręcony na pokładzie pewnego skazanego na zagładę cywilnego samolotu pasażerskiego? A kto lub co jest jego ostatecznym celem?

Homelander?

Podczas gdy wariat o laserowych oczach regularnie wyraża chęć uwolnienia swojej niepohamowanej furii na bezbronny świat, uwielbienie i popularność są dla niego naprawdę ważne, co jest prawdopodobnie jedynym powodem, dla którego powstrzymuje się przed wysyłaniem poczty w pełni superbohatera. Vought może jednak tylko zepsuć próżność Homelandera, o ile nie denerwuje ona akcjonariuszy, podczas gdy Kościół Kolektywu może zaoferować mu to, czego naprawdę pragnie: bezkrytyczną, niekwestionowaną, niekończącą się Boskość i uwielbienie.

To nie byłoby pierwsze religijne rodeo Homelandera. W sezonie 1 Homelander nagiął chrześcijaństwo do swojej i Vought, twierdząc, że superbohaterowie tacy jak on – żyjące cuda – zostali wybrani przez Boga do realizacji Jego planu dla Ameryki: dlaczego więc nie mieliby dołączyć do wojny z terroryzmem? Odkrycie, że nadwyżki zostały stworzone przez Związek V, a nie przez Boga, zniszczyło tę użyteczną iluzję, ale być może Kościół kolektywu stanowi drugą szansę na dokooptowanie religii. Tym razem małżeństwo zawarte w niebie.

Stormfront jest tutaj jedyną przeszkodą, biorąc pod uwagę, że ma już swoje pazury w Homelanderze, a między nią a Kościołem jest zła krew. Będąc członkiem, odrzuciła go, argumentując, że zawarte w nim kryteria członkostwa włączającego są obrazą jej głęboko cenionych nazistowskich ideałów czystości rasowej. Jeśli Kościół uznał ją za osobę toksyczną, jaka była jej kara? Dlaczego wolno jej działać bezkarnie? Czy to możliwe, że potajemnie pracuje dla Kościoła – lub na jego polecenie – aby zwerbować Homelandera, a cały aspekt eugeniki jest częścią ich prawdziwego i ukrytego projektu dla planety?

Mało prawdopodobne. Bardziej prawdopodobne jest, że wkrótce zobaczymy, jak Kościół Kolektywu próbuje pokonać swojego upadłego anioła. Albo przejmij Vought. Lub obydwa. Korporacyjna potęga kontra religijna gorliwość, z nadstawkami po obu stronach, a chłopcy uwięzieni – jak zawsze – gdzieś pośrodku.

A jeśli tak, to na kogo powinniśmy postawić nasze pieniądze?

Kościół kolektywu, podobnie jak jego odpowiedniki z prawdziwego życia, Scjentologia i NXIVM, naśladuje metody marketingowe, strukturę i język współczesnej korporacji, prezentując siłę i powagę sali konferencyjnej zamiast paplaniny z ambony. Podczas gdy te quasi-religijne istoty potrzebują pieniędzy, aby przetrwać i rosnąć, a nawet bezlitośnie do nich dążyć, pieniądze są jedynie dodatkiem do prawdziwej nagrody władzy, co czyni je jednocześnie bardziej zabójczymi i znacznie trudniejszymi do pokonania (to nie znaczy że Kościół kolektywu nie jest nastawiony na zdobycie tego, co Kościół scjentologii już ma: zwolnienia z podatku).

Możesz zniszczyć biznes, trochę trudniej jest zgasić wiarę, zwłaszcza w jej najbardziej gorliwych i zazdrośnie strzeżonych postaci. To jest powód, dla którego Wróble zdołały przejąć Królewską Przystań w Grze o Tron. To jest powód, dla którego wolisz spotkać Ferengi w bitwie niż Klingona.

Niezależnie od chaosu, jaki Kolektyw rozpętał w świecie The Boys, możesz zagwarantować, że będzie bałagan. I mnóstwo zabawy.

Tytuł oryginalny: The Boys Season 2: What Is The Church of the Collective?
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: