Wpis powstał dzięki współpracy z:

Recenzja The Right Stuff (bez spoilerów)

Ta recenzja The Right Stuff nie zawiera spoilerów. Nie można zobaczyć The Right Stuff, nowego serialu Disney + o astronautach NASA Mercury 7 i nie myśleć o nagradzanym filmie z 1983 r. O tej samej nazwie, ale te porównania nie sprzyjają tej wersji serialu. Gdzie film jest szeroko i słusznie chwalony

Ta recenzja The Right Stuff nie zawiera spoilerów.

Nie można zobaczyć The Right Stuff, nowego serialu Disney + o astronautach NASA Mercury 7 i nie myśleć o nagradzanym filmie z 1983 roku o tej samej nazwie, ale te porównania nie przynoszą żadnej korzyści tej wersji serialu strumieniowego. Tam, gdzie film jest szeroko i słusznie chwalony za autentyczne i ostatecznie inspirujące przedstawienie prawdziwego życia ludzi, którzy byli pionierami amerykańskiego programu kosmicznego, wersja The Right Stuff na małym ekranie nigdy się nie pojawi.

Na papierze prawie zawsze podoba mi się podnosząca na duchu opowieść o nieskończonej możliwości ludzkości robienia i bycia lepszym niż byliśmy, i regularnie płaczę nad historiami o naszej zbiorowej zdolności do wspólnej pracy, aby osiągnąć wielkie rzeczy. Historie kosmiczne są szczególnie silnym przykładem obu tych rzeczy, ponieważ ludzie patrzą w kierunku gwiazd i ryzykują życiem, aby dowiedzieć się więcej niż my poprzedniego dnia. Ale w pięciu odcinkach dostępnych do pokazania krytykom, The Right Stuff,

Ta opowieść ma pewien pociągający realizm i potwierdza, że ​​ci mężczyźni, którzy zostali przedstawieni – i są ogólnie zapamiętani – jako świecące przykłady złotej amerykańskiej doskonałości, byli naprawdę tak samo wadliwi i niechlujni jak każdy z nas. Może nawet bardziej. Ale nadchodzący tak szybko po śladach kosmicznego dramatu Netflix Away, z jego kobiecą rolą, różnorodną obsadą i międzynarodowym przesłaniem nadziei i jedności, The Right Stuff nie może pomóc, ale w porównaniu z nim wychodzi jako stateczny i staromodny.

Chuck Yeager, postać, która ugruntowała znaczną część filmowej wersji The Right Stuff, w ogóle nie pojawia się w tej serii. Zamiast tego adaptacja telewizyjna skupia się wyłącznie na astronautach Merkurego: Scotcie Carpenterze, Gordonie Cooperze, Johnie Glennie, Gusie Grissomie, Wally Schirrze, Alanie Shepardzie i Deke Slaytonie. To nie tylko siedmiu najlepszych pilotów testowych na świecie, ale przede wszystkim ludzie, którzy wpadli na pomysł, co oznacza bycie astronautą NASA.

Ale część sztuczki oryginalnej powieści Wolfe’a – również zatytułowanej The Right Stuff – polega na tym, że dekonstruuje obrazy tych amerykańskich idoli ze złotego chłopca, pokazując nam nie tylko zbyt ludzkich mężczyzn pod popularnym blaskiem, ale także sposoby w których są zasadniczo wykorzystywane jako propaganda przez rząd, który tak naprawdę nie dba o ich wkład w wyścig kosmiczny i zasadniczo traktuje je jak bardzo wyszukane szczury laboratoryjne.

Niestety, astronauci Mercury z The Right Stuff czują się niestety wymienni, w dużej mierze niewiele więcej niż grupa zwykłych białych mężczyzn, którzy są bardziej rozpoznawalni z poprzednich ról aktorów – Hej! To Captain Hook z Dawno, dawno temu! To Mike z Suits! – niż przez jakiekolwiek rzeczywiste cechy charakterystyczne ludzi, których mają grać.

Tylko trzech z nich – John Glenn (Patrick J. Adams), Alan Shepard (Jake McDorman) i Gordon Cooper (Colin O’Donoghue) – są nawet rysowani jako odrębni ludzie, a czwarty, Gus Grissom (Michael Trotter) ), jest to przynajmniej na tyle niezapomniane, że będziesz znać jego imię. Pozostałe trzy? Meh. Są tam. Czasami.

Większość serialu koncentruje się na rywalizacji między Glennem i Shephardem, którzy walczą o zostanie pierwszym człowiekiem w kosmosie. (Ostatecznie obaj mężczyźni zostali pokonani przez Jurija Gagarina ze Związku Radzieckiego, który udał się w kosmos w 1961 roku). przez rząd, który nie do końca rozumie – ani nie docenia – ich wkładu. Jednak ich ciągłe strzelanie i kłótnie wydają się nie mieć końca, ponieważ obaj mężczyźni regularnie zakładają w sobie to, co najgorsze, a nawet najlepsze gesty są często interpretowane w najgorszym możliwym życiu.

Chociaż Adamsowi brakuje ogólnego uroku Eda Harrisa, który grał tę rolę w filmie, robi wszystko, co w jego mocy, aby wykonać niewdzięczne zadanie, tworząc wersję Johna Glenna, który jest zarówno boleśnie poważny, jak i irytująco świadomy swojego publicznego wizerunku czasy. Jednak jego agresywna, czyniąca dobro natura jest dziwnie czarująca – lub przynajmniej zrozumiała – szczególnie w porównaniu z ogólnie samolubnymi postawami jego kolegów pilotów testowych i przyszłych astronautów, zwłaszcza, a zwłaszcza Sheparda.

Jeśli chodzi o samego Sheparda, McDorman przedstawia skonfliktowanego, zarozumiałego mężczyznę, który marzy o wielkich marzeniach, nawet gdy sam siebie sabotuje poprzez picie, kobiecość i ukrywanie problemu zdrowotnego, który może uszkodzić jego zdolność do udziału w programie na wszystko. To, że ta wersja Sheparda wypada jako niesamowity kretyn, jest świadectwem potęgi występu McDormana, ale także sprawia, że ​​postać jest prawie niemożliwa do polubienia lub kibicowania. Ci, którzy wiedzą, jak kończy się ta historia, ponieważ historia jest tym, czym jest, mogą mieć nadzieję, że w różnych momentach potoczy się ona inaczej, ze względu na zwykłe pragnienie, aby nie nagradzać osoby, która wydaje się zupełnie na to nie zasługiwać.

Jednym z bardziej intrygujących elementów The Right Stuff jest ten, który w pierwszych pięciu odcinkach nie ma wystarczająco dużo czasu na ekranie: dotyczy to kobiet. Chociaż liczba kobiecych postaci, które się pojawiają, jest zaskakująco interesująca, biorąc pod uwagę, jak ogólnie jest on skoncentrowany na mężczyznach. Od nieśmiałej żony Glenna, Annie, która regularnie ćwiczy ze swoją drugą połówką, po Trudy Cooper, która zastanawia się, czy może zaufać mężowi, który ją zdradził i marzy o tym, by pewnego dnia sama zostać astronautą. To są perspektywy, które chciałbym zobaczyć częściej, zwłaszcza, gdy staje się bardziej oczywiste, jak bardzo dołączenie do NASA zmienia życie wszystkich osób związanych z astronautami, a nie tylko samych mężczyzn.

Może w ostatnich trzech odsłonach The Right Stuff czeka na nas magia, która w jakiś sposób nas przekona, że ​​ci ludzie rzeczywiście mają „właściwe rzeczy”, by poprowadzić ludzkość do lepszego świata. Mam nadzieję, ponieważ w tej chwili ta podróż wydaje się dość mało inspirująca.

Tytuł oryginalny: The Right Stuff Review (Spoiler-Free)
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: