Wpis powstał dzięki współpracy z:

Baldur’s Gate 3 Wczesny dostęp: Doskonały powrót do Zapomnianych Krain D&D

Larian Studios i Wizards of the Coast połączyły siły, aby udostępnić fanom długo oczekiwaną grę Baldur’s Gate 3, która trafia dziś na Steam we wczesny dostęp. W weekend spędziłem ponad 18 godzin nad przedpremierową wersją gry z wczesnym dostępem i jak dotąd uważam, że ta kontynuacja RPG jest absolutnie wciągająca. Nawet na początku

Larian Studios i Wizards of the Coast połączyły siły, aby udostępnić fanom długo oczekiwaną grę Baldur’s Gate 3, która trafia dziś na Steam we wczesny dostęp. W weekend spędziłem ponad 18 godzin nad przedpremierową wersją gry z wczesnym dostępem i jak dotąd uważam, że ta kontynuacja RPG jest absolutnie wciągająca. Nawet we wczesnym dostępie nie mogę się doczekać, aż zatopię się dziesiątki godzin w Baldur’s Gate 3.

Wczesny dostęp obejmuje tylko akt 1 pełnej narracji gry, ale według studia nadal jest to bardzo hojny smak Larian na temat Forgotten Realms, z ponad 20 godzinami zawartości do doświadczenia. Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że większość długoletnich fanów Baldur’s Gate, a także nowicjusze, będą pod wrażeniem nowoczesnego rozkwitu i nowej historii, którą wprowadził Larian.

Nie powinno to jednak być zbyt zaskakujące. W końcu Larian’s Divinity: Original Sin 2 to dwie z najlepszych gier RPG fantasy ostatnich dziesięcioleci. Ci, którzy są zakochani w katalogu Larian, będą zadowoleni, gdy dowiedzą się, że Baldur’s Gate 3 bierze DNA DOS-a i wiąże je z mechaniką stołu Dungeons & Dragons w sposób organiczny i zrównoważony. Główne elementy składające się na DOS – walka, eksploracja, rozgałęziające się narracje – są reprezentowane w Baldur’s Gate 3 w znany sposób, z regułami D&D piątej edycji, które są organicznie włączone do doświadczenia. Szczególnie genialnym dodatkiem inspirowanym D&D jest doskonały narrator / lektor DM, który usłyszysz podczas swoich przygód.

Na początku opowieści Twoja postać budzi się na Nautiloidzie, złowrogim statku latającym pilotowanym przez łupieżców umysłu, którzy schwytali Cię oraz mnóstwo nieszczęsnych dusz i wszczepionych pasożytów kijanek do mózgu. Kiedy statek zostaje zaatakowany przez smoki, łupieżcy umysłu teleportują statek, uderzając go w środek odwiecznej Wojny Krwi toczonej między diabłami i demonami w Avernus, pierwszej warstwie piekła. To daje szansę na ucieczkę.

Statek w końcu rozbija się gdzieś pomiędzy miastami Elturel (które w katastrofalnym wydarzeniu zostały właśnie wciągnięte do piekła iz powrotem) a Baldur’s Gate. Ty i towarzysze, których spotykasz – wszyscy zarażeni przez te same kręcące się kijanki łupieżcze umysłów – wyruszacie w poszukiwaniu sposobu na wydobycie wścibskich pasożytów, które zapewniają dziwne zdolności parapsychiczne, które mogą się przydać podczas wyprawy, jeśli zdecydujesz się ich użyć je.

To naprawdę bijące serce każdego dobrego wyboru RPG. Przede wszystkim to, na czym byłem pod największym wrażeniem podczas gry w Baldur’s Gate 3, to stopień, w jakim moje wybory jako gracza wpłynęły na to doświadczenie.

Oczywiście pierwsze wybory dotyczą tworzenia postaci. Gra oferuje obecnie sześć klas: Cleric, Fighter, Ranger, Rogue, Warlock i Wizard, przy czym każda klasa ma co najmniej dwie podklasy. Jeśli chodzi o rasy, w grze możesz wybierać spośród ośmiu: ludzi, githyanki, drowów, elfów, półelfów, krasnoludów, niziołków i diabelstw (niektóre rasy zawierają również opcje podrasowe). Możesz również dostosować swoje umiejętności i zdolności, wybrać tło (takie jak Szarlatan, Żołnierz, Złodziej itp.), A nawet dostosować wygląd romantycznego partnera swoich marzeń.

Dostosowywanie postaci jest solidne, ale to tylko podstawa, jeśli chodzi o wybór i wolę gracza. Niedługo po eksploracji kontynentu Faerûn i spotkaniach, walce i poszukiwaniu jego mieszkańców stało się jasne, że nie będzie można zobaczyć wszystkiego w grze w jednej, dwóch lub trzech rozgrywkach. Do każdego spotkania, rozmowy i zadania można podejść na niezliczone sposoby, uzyskując szalenie różne wyniki, które bez wątpienia uczynią doświadczenie każdego gracza wyjątkowym.

Same opcje dialogowe są niesamowicie zróżnicowane i dynamiczne. Na przykład istnieje wczesne spotkanie, w którym napotykasz jednego z głównych towarzyszy gry, wojownika Githyanki imieniem Lae’zel, który został schwytany przez bandę Tieflings. W jednej rozgrywce moja postać, wojownik Githyanki, była w stanie zastraszyć Tieflingów do ucieczki (większość opcji dialogowych opartych na ryzyku prowadzi do rzutu k20, który decyduje o ich sukcesie lub porażce). Ale podczas mojej rozgrywki z krasnoludzkim strażnikiem nie byłem w stanie wyjść z tej sytuacji i musiałem walczyć z porywaczami. Żeby skomplikować sprawę, za drugim razem miałem ze sobą półelfowego towarzysza Shadowheart. Nie trzeba dodawać, że ona i Lae’zel w zasadzie nienawidziły siebie nawzajem od samego początku, co sprawiło, że rozmowa była znacznie ostrzejsza podczas drugiej rozgrywki. W sumie wypróbowałem trzy klasy i rasy w tym artykule – wojownik Githyanki, krasnoludzki strażnik i półelf-czarodziej – co zaowocowało kilkoma bardzo interesującymi odmianami.

Każda rozmowa rozgrywa się inaczej w zależności od rasy, klasy, członków drużyny, obietnic, które złożyłeś innym postaciom przed rozmową i tak dalej. W tej rozgałęziającej się narracji jest o wiele więcej różnorodności niż to, co było oferowane w Divinity: Original Sin 2, co sprawia, że ​​gra bardziej przypomina otwartą przygodę na stole niż cokolwiek innego, co Larian kiedykolwiek stworzył.

Ponieważ jest tak wiele postaci, które mają wiele do powiedzenia, Faerûn jest dynamiczny i ekscytujący. Ustawienie to jest absolutną eksplozją do odkrycia, ponieważ naprawdę nigdy nie wiesz, jakie niedorzeczności czają się za następnym rogiem. Bawiłem się z goblinami w zrujnowanej wiosce, oswoiłem młodego niedźwiedzia, którego znalazłem w jaskini z moim przyjaznym dla fauny strażnikiem (w innej grze widziałem, jak robi coś niewyobrażalnego swojej matce…) i spotkałem uzdrowiciela o imieniu Nettie, który zatrudnił, niech powiedz „nieodpowiednie” metody wydobywania kijanki z mojego mózgu.

A teraz przejdźmy do tego, co Larian robi najlepiej: walki. Baldur’s Gate 3 jest zbudowany na tym samym systemie turowym, z którego znane jest studio, ale z kilkoma nowymi funkcjami, które usprawniają walkę i sprawiają, że jest ona bardziej płynna. Na początku każdego spotkania odbywa się pierwszy rzut, który określa kolejność tury twojej drużyny i wrogów. Jeśli twoje postacie skończą obok siebie w kolejce, możesz je przetasować i wysłać w dowolnej kolejności. Kolejność tury może całkowicie zmienić przebieg każdej bitwy, a ogólnie walka toczy się szybciej niż w poprzednich grach Larian i jest świetna.

Pionowość, pozycjonowanie i świadomość ekologiczna również odgrywają dużą rolę w walce. Pola bitew, które napotkałem, prawie zawsze miały w sobie element pionowy i szybko nauczyłem się, że walka o przeniesienie moich myśliwców dystansowych na wyższe pozycje znacznie ułatwia wygrywanie. Wiele środowisk zawiera również elementy, które można zniszczyć. Podczas jednej walki w rozpadających się ruinach zobaczyłem, że wróg stoi na szczycie wrażliwej podłogi, więc strzeliłem do skały zawieszonej nad nią, która złamała podłogę pod jej stopami i wysłała ją do podziemnego pokoju, gdzie nie była już w stanie zaangażować się w bitwę. Następnie, ku mojej radości, wepchnąłem tam z nią kilku jej przyjaciół.

Wszystko to jest tylko zarysowaniem powierzchni tego, co ma do zaoferowania Baldur’s Gate 3. Mógłbym ciągle mówić o genialnym aktorstwie i pisaniu głosowym, ulepszonych animacjach postaci, szerokiej gamie zaklęć, które pozwalają wyczarować chowańców, oczarować wrogów, prowadzić telekinetyczne rozmowy ze zwierzętami i martwymi ludźmi… to jest oszałamiająco głęboka gra RPG, nawet we wczesnym dostępie.

Większość wad ma związek z wydajnością i prezentacją. Podczas moich rozgrywek napotkałem kilka błędów wizualnych i jasne jest, że jest to niedokończony produkt, ale Larian pracował nad poprawieniem gry, nawet gdy prasa robiła to. Miejmy nadzieję, że gracze będą mogli wskoczyć w znacznie płynniejszą rozgrywkę podczas premiery. Ogólnie rzecz biorąc, nie mogę się doczekać, aby zagrać (i ponownie zagrać) w tę grę i zagłębić się w bogaty świat, który stworzył Larian.

Nadal nie wypróbowałem funkcji gry wieloosobowej ani nie dotarłem do niektórych późniejszych sekcji Aktu 1, więc bądź na bieżąco z moimi zaktualizowanymi wrażeniami z gry, ponieważ nadal gram we wczesnym dostępie.

Baldur’s Gate 3 jest już we wczesnym dostępie na Steam i Google Stadia.

Tytuł oryginalny: Baldur’s Gate 3 Early Access: An Excellent Return to D&D’s Forgotten Realms
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: