Wpis powstał dzięki współpracy z:

Recenzja Over the Moon: Lunar Lessons in Grief

Filmy animowane dla dzieci przechodzą trudną balans pomiędzy udzielaniem trzeźwiących lekcji życia na temat radzenia sobie ze stratą a konfrontacją ze społecznym złem, nie gasiąc przy tym całej magii, która prowadzi dziecko przez świat. Rzadko zdarza się znaleźć film dla dzieci, który nie wiąże się z utratą co najmniej jednego rodzica, ale ten trop

Filmy animowane dla dzieci stawiają trudny balans pomiędzy udzielaniem trzeźwych lekcji życia na temat radzenia sobie ze stratą a konfrontacją ze złem społecznym, nie gasiąc przy tym całej magii, która prowadzi dziecko przez świat. Rzadko zdarza się znaleźć film dla dzieci, który nie wiąże się ze stratą przynajmniej jednego rodzica, ale ten trop jest zwykle bardziej historyczny niż cokolwiek innego – odległe wydarzenie, które ustanawia emocjonalne stawki, ale nie jest aktywnie zaangażowane. Inaczej jest w Over the Moon, przejmującym musicalu Pearl Studio o chińskiej dziewczynie, która buduje rakietę, by odszukać Boginię Księżyca. Film, napisany przez nieżyjącą już Audrey Wells (.) Pod słońcem Toskanii, The Hate U Give) i wyreżyserowany przez Glena Keane’a (.) Mała syrenka, piękna i bestia), nadaje etapom żalu tyle samo wagi i troski. jako fazy księżyca.

Dla młodej Fei Fei (Cathy Ang) nie ma wątpliwości co do różnych magii, które spajają jej świat: to właśnie w ciastkach księżycowych jej mama (Ruthie Ann Miles) i ojciec (John Cho) z miłością pieczą dla Mid- Jesienny Festiwal oraz w opowieściach jej rodziców o tragicznej miłości między boginią księżyca Chang’e a ludzkim łucznikiem Houyi. Kiedy magiczny eliksir zapewnił Chang’e nieśmiertelność, ale oderwał ją od śmiertelnego Houyi, bogini wybrała życie na Księżycu. Nawet gdyby nie mogła być ze swoim ukochanym na Ziemi, nadal byłaby tak blisko, jak to możliwe, patrząc na niego z góry. Mit nabiera szczególnego znaczenia dla Fei Fei, ponieważ matka szybko zachoruje i umiera, a wszystko to w trakcie drugiej piosenki filmu.

Cztery lata później smutek jest nie mniej dotkliwy dla preteen Fei Fei, która rzutuje na swojego wdowca ojca rolę Houyi. Ale kiedy zbliża się Święto Środka Jesieni i ojciec wydaje się, że wyrusza z nową rodziną, taką miłą panią Zhong (Sandra Oh) i jej hiperaktywnym synem Chin (Robert G. Chiu), Fei Fei obawia się, że zapomniał o niej matka w ogóle. Fei Fei, napędzana gniewem i niezachwianą wiarą w istnienie księżycowej bogini oddalonej o zaledwie 238 900 mil, targuje się ze swoim smutkiem, budując rakietę i wystrzeliwując ją na Księżyc. Jeśli tylko uda jej się udowodnić, że Chang’e istnieje, ojciec nie przestanie mieć nadziei, że pewnego dnia spotka się z matką.

Ale film naprawdę błyszczy swoją kreatywnością, kiedy tam dociera, a Chang’e (.) Phillipa Soo z Hamiltona) nie jest eteryczną, spokojną postacią z historii Matki. Po lądowaniu na księżycu zrób to sam Fei Fei odkrywa, że ​​bogini dawno temu porzuciła ten płaszcz, aby stać się „niezwykłą, ultraluminantną” gwiazdą pop: lunarpunk dzięki kostiumom inspirowanym Lady Gagą i rytmom dna ucha inspirowanym K-popem. Wieki grzechotania wokół neonowego więzienia, które sama stworzyła – dosłownie stworzone przez jej łzy – przekształciły Chang’e w próżną performerkę z obsesją na własnym punkcie, która chce jedynie potwierdzenia aplauzu swoich peonów. Ta Chang’e bardziej przypomina okrutną królową niż matczyną postać, której potrzebuje Fei Fei,

Sony Pictures Imageworks (firma stojąca za Spider-Man: Into the Spider-Verse) zręcznie balansuje magię z nauką, złożoność z prostotą, animując ten film, który najlepiej można opisać jako kosmiczną fantazję. Na Ziemi jest dopracowany dzięki niesamowitym szczegółom, aż do wzoru na ciastkach księżycowych i fotorealistycznych fajerwerkach działających jak rakiety. Jedna spektakularna sekwencja łączy karmazynowych i złocistych lwów strażników, jak coś ze starego obrazu, z opuszczoną, skalistą powierzchnią księżyca. Jest też cała neonowa estetyka Chang’e, jasna i pulsująca życiem, jakby to było coś z filmu Lego.

Tymczasem ścieżka dźwiękowa jest najlepiej oceniana nie ze względu na poszczególne numery – żadna piosenka nie osiąga klasycznego statusu Disneya – ale raczej jako suma jej części. W tych różnych liczbach istnieje wyraźny emocjonalny łuk, który w całości jest niezwykły. Pierwsze kilka utworów z filmu czerpie inspirację z tradycyjnej muzyki chińskiej, późniejsze numery nakładają się na wpływy K-popu, a następnie ostatecznie sprowadzają piosenki z powrotem do ich najczystszej istoty, dopasowując się do różnych faz Chang’e.

To powiedziawszy, utwory osiągają szczyt dzięki osobowości gwiazdy pop bogini, z najbardziej pamiętnymi kawałkami, w tym jej epickim wstępnym wykonaniem „Ultraluminary” i „Hey Boy”, zabawnej bitwie ping-pongowej / rapowej między Chang’e i Broda. Podczas gdy zespół Christophera Curtisa, Marjorie Duffield i Helen Park pracowali razem nad wszystkimi piosenkami, bez wątpienia to wpływ Parka sprawił, że te szczególne liczby wzrosły. (Stała za off-Broadwayowskim musicalem KPOP 2017, w którym zagrała Ang). Naprzemiennie zabawna i poruszająca ścieżka dźwiękowa kompozytora Stevena Price’a łączy to wszystko w cudowny sposób.

Te sekwencje są tak spektakularne, że pozostawia wiele do życzenia w późnym polowaniu na padlinożerców, podczas którego Fei Fei zaczyna poszukiwać „prezentu”, aby ocalić swoją rodzinę. Niestety, to tylko księżycowy MacGuffin: odwrócenie uwagi od żalu, który przygniata zarówno Fei Fei, jak i samą Chang’e.

Niemniej jednak Over the Moon nigdy nie traci z oczu faktu, że nie jest to opowieść o zdobywaniu czegoś lub kogoś, ale raczej o nauce radzenia sobie z niewyobrażalną nieobecnością. Niestety, Audrey Wells zmarła w 2018 roku po długiej walce z rakiem. Wells, płodny scenarzysta z talentem do pisania różnych gatunków (komedia romantyczna Prawda o kotach i psach, The Kid Disneya i akcja „George of the Jungle”), pozostawił po sobie niesamowity dar w tym scenariuszu. To szczera, empatyczna lekcja pójścia naprzód, napisana przez kogoś, kto musiał rozważać dokładnie tę mękę z drugiej strony. (Należy zauważyć, że Jennifer Yee McDevitt i Alice Wu wnieśli dodatkowy materiał do scenariusza.),

Rodzice mogą skończyć brzydkim szlochaniem, podczas gdy ich dzieci tańczą do popowych kawałków Chang’e, ale miejmy nadzieję, że film będzie okazją do szczerej rozmowy o akceptowaniu smutku i upamiętnianiu zagubionych, patrząc w przyszłość – magia dla wszystkich widzów niezależnie od wieku.

Over the Moon jest dostępny 23 października w serwisie Netflix

Tytuł oryginalny: Over the Moon Review: Lunar Lessons in Grief
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: