Wpis powstał dzięki współpracy z:

The Boys Season 2 ujawnia problemy tatusia związane z toksyczną męskością

Ten artykuł zawiera spoilery na sezon 2 The Boys. Większość męskich potworów w fikcji jest tworzona przez kobiety. A przynajmniej to kobiety ponoszą nieproporcjonalną część winy, kiedy ich kreacje okazują się znacznie mniejsze niż cywilizowane (być może dlatego, że historycznie większość z nich została napisana przez mężczyzn). Plik

Ten artykuł zawiera spoilery dotyczące sezonu 2 The Boys

Większość męskich potworów w fikcji jest tworzona przez kobiety. A przynajmniej to kobiety ponoszą nieproporcjonalną część winy, kiedy ich kreacje okazują się znacznie mniejsze niż cywilizowane (być może dlatego, że historycznie większość z nich została napisana przez mężczyzn). Najbardziej znanymi przykładami matek-morderców są prawdopodobnie Norma Bates, Cersei Lannister, Olivia Soprano i oczywiście pani McAllister (mama podniosła tam prawdziwego małego psycholata). Również w prawdziwym życiu seryjni mordercy, tacy jak Ed Kemper, Ed Gein, Ted Bundy i Dennis Nilsen, byli brutalnie lub rozczarowani swoimi matkami do tego stopnia, że ​​niektórym ludziom związek między ich matczynymi doświadczeniami a ich występkami wydaje się równie ścisły i mocny jak stalowa lina.

Inaczej jest w przypadku Amazon’s The Boys, gdzie to źli lub nieodpowiedni ojcowie dostarczają męskim postaciom większości swoich nikczemnych nerwic i morderczych motywacji. Wee Hughie (Jack Quaid) odziedziczył i zinternalizował zastraszony światopogląd swojego ojca do tego stopnia, że ​​prawie nie walczył, kiedy Vought próbował wyszczotkować śmierć swojej dziewczyny we wraku pociągu A pod dywan. Billy Butcher (Karl Urban) wychowywał się pod silnymi pięściami i gorącym temperamentem swojego staroświeckiego twardziela, którego mantra wydaje się być kopana jako pierwsza i nie zadawaj pytań później, chyba że pytanie brzmi: „Czy ty Chcesz, żebym cię kurwa jeszcze trochę skopał? „John”, czyli Homelander (Antony Starr), nie ma ojca w konwencjonalnym sensie – o ile wiemy – ale był traktowany chłodno, okrutnie i beznamiętnie przez swojego naukowca „tatę”, Jonah Vogelbaum (John Doman). Więc do jakiego stopnia nieudane figurki ojca wykuły potwory siedzące na szachownicy serialu? Czego jeszcze brakuje w ich życiu? A co może okazać się kluczem do ich zbawienia?

Wspomniane wcześniej The Soprano to dojrzałe porównanie, ponieważ dotyczy także rodzinnych spuścizny, wewnętrznych zmagań i toksycznej męskości. Znakomity program HBO podjął śmiały krok, wysyłając swojego proto-typowego szefa mafii mężczyzny alfa, Tony’ego Soprano (James Gandolfini), do psychiatry, aby poradził sobie z jego atakami paniki i podstawową depresją. Jego sesje ze swoim psychiatrą, doktorem Melfi (Lorraine Braco), ujawniły, że źródłem jego udręki i niepokojów była jego własna matka, irytująca i melodramatyczna Livia (Nancy Marchand), która w pierwszym sezonie zmieniła swoje życie- długi modus operandi, od próby zabicia jego ducha do dosłownej próby zabicia go. Nietrudno jest prześledzić bezpośrednią linię od tego bezdusznego wpływu matki do zachowania Tony’ego oraz jego wewnętrznych i zewnętrznych konsekwencji (zwłaszcza gdy masz do czynienia z ulubionym podejściem Freuda Melfiego, dla którego trauma rodzicielska jest racją bytu). Ale wraz z rozwojem serii – i terapii Tony’ego – stało się jasne nie tylko, że życie Tony’ego było bogatsze i mroczniejsze, niż pozwalał na to wkład jego matki, ale także, że sama Livia nie była dwuwymiarowym, siejącym spustoszenie półbogiem lęków Tony’ego i wyobraźnia.

Ona także była swego rodzaju ofiarą, niewolnicą biedy i dyskryminacji (zarówno ze względu na rasę, jak i płeć), w niewoli brutalnego, charyzmatycznego przestępcy, człowieka, który nie myślał o biciu mężczyzn, ścinając im małe palce lub rozstrzeliwując je, człowieka, który był poza domem z jedną ze swoich wielu kochanek tej nocy, kiedy poroniła dziecko i potrzebował go przy sobie. Tony, jego syn, przyjmuje te objawienia i zakopuje je tak głęboko, jak się da, częściowo dlatego, że świat Tony’ego jest światem mężczyzny, a ludzie mają przepustkę, ale głównie po to, aby uniknąć jasnej bańki introspekcji przed spadnięciem na jego własną, bardzo podobne zachowanie. Winę ponosi jego matka, ale kto tak naprawdę stworzył Tony’ego?

Świat The Boys jest w pewnym sensie także męski, z tym wyjątkiem, że tutejsi chłopcy nie dostają przepustki. Biorąc pod uwagę jego tytuł, jest to zaskakująco feministyczny program jak na taki, który przynajmniej pozornie jest pokazem o superbohaterach napędzanych testosteronem (choć przybiera postawę anty-superbohatera). Postacie żeńskie są silne, ale nie nieludzkie, nieomylnie silne, jak niektórzy bohaterowie Marvela, których parodiują. Są wadliwe, ludzkie i fascynujące. Skopią tyłki, spieprzą, ale nigdy nie są jedną nutą ani kozłem ofiarnym. Oczywiście w prawdziwym świecie są złe kobiety i matki i nie powinniśmy unikać wyobrażania sobie lub tworzenia tego rodzaju historii, ale to, co widzieliśmy w telewizji i filmie w ciągu ostatniej dekady, jest stabilne. otwieranie wielu perspektyw, które były zajęte wzbogacaniem naszej waluty kulturowej. Powinniśmy się z tym chwilę toczyć. Jest wiele rzeczy do nadrobienia.

Być może wiele historii o złych matkach zależy od naszych uprzedzeń dotyczących macierzyństwa i oczekiwań, które kobiety zawsze były nie tylko dobrymi matkami, ale i doskonałymi. Zła matka wyróżnia się bardziej niż zły ojciec, ponieważ przez większą część historii ludzkości uznanie za złego ojca było prawie niemożliwe.

Weźmy Butchera. Bez brutalności własnego ojca nie byłby w stanie stać się skuteczną, bezlitosną maszyną do zabijania, którą znamy i kochamy, ale z drugiej strony, bez brutalności ojca, mógłby nie odczuwać potrzeby realizowania swojej zemsty w pierwsze miejsce. Mógłby być bardziej jak Hughie, który natychmiast skończył szkolenie. Ale tutaj jest problem, ponieważ prawdopodobnie świat z Homelandersami potrzebuje Rzeźników i jest ich mnóstwo. W grę wchodzi dziwna i tragiczna dwoistość. Homelander jest tym, kim jest w dużej mierze z powodu swojego własnego nieudanego ojca, więc tak naprawdę dwaj mężczyźni niszczą siebie nawzajem i otaczający ich świat z powodu problemów z tatusiem.

Sam Butcher jest wadliwą postacią ojca. Używa zrozpaczonego Hughiego jako pionka, by realizować własną zemstę przeciwko Siódemce, okazując ten sam rodzaj bezdusznego lekceważenia, jakie Homelander może okazać podwładnym. Ale dzięki wpływowi Butchera Hughie uczy się być (lub musi stać się) odważnym, asertywnym, a nawet brutalnym, takim synem, jakim jego własny ojciec nigdy nie pozwoliłby mu być, nie umiałby rozpalić. Z czasem, prawie wbrew sobie, Butcher zaczyna się troszczyć o Hughiego, choć nie zawsze w konwencjonalny sposób ojcowski. Mother’s Milk (Laz Alonso) mówi Butcherowi na początku tego sezonu, że Hughie jest jego „pit canary”. Jeśli coś złego stanie się Hughiemu, Butcher będzie wiedział, że posunął się za daleko. Jeśli więc można powiedzieć, że Butcher jest rodzajem ojca, którego Hughie nigdy nie miał, to z kolei Hughie można powiedzieć, że jest sumieniem, którego Butcher od dawna porzucił na rzecz rozlewu krwi.

Na dobre i na złe, mężczyźni w Chłopcach są stworzeni przez swoich ojców, ale to tylko połowa historii. Ich ojcowie i oni sami są wspomagani w osmotycznych, frankena-freudowskich popędach, przez niekiedy dosłowną, a czasem przenośną nieobecność postaci matki. Matka Hughiego? – MIA, matka Butchera? – pasywna, matka Homelandera? – przypadkowo przytulona na śmierć przez młodego Homelandera (była naukowcem, o którym Homelander myślał, że jest matką, a nie jego biologiczną matką).

Brak matczynej obecności w najbardziej widoczny sposób wpływa na życie Hughiego i Homelandera. Hughie jest niepewny siebie i desperacko poszukuje przywiązania. Jego romans z Starlight (Erin Moriarty) jest słodki, ale niesie ze sobą łagodne podteksty problemów z mamą. Wydaje się, że Hughie naprawdę pragnie od Starlight słów zachęty, potwierdzenia, współuzależnienia i przytulenia się przed snem. Mimo że ich związek jest seksualny, jest w nim jednocześnie coś czarująco czystego.

Byłoby jednak niemożliwe przebić problemy mamusi Homelandera, objawiające się silnym upodobaniem do ssania i zamiłowaniem do ciepłego mleka. Homelander może być niezrównanie silny fizycznie, ale ze wszystkich bohaterów serialu – i to może trochę za mało – jest najbardziej delikatny psychicznie.

Dr. Vogelbaum ubolewa, że ​​brak matki w życiu Homelandera uczynił go agresywnym i pełnym nienawiści. Odkładając na chwilę na bok to raczej wyidealizowane pojęcie kobiety i macierzyństwa, jeśli przyjmiemy, że w przypadku Homelandera obserwacja jest słuszna – i że Homelander jest również na pewnym poziomie świadomy tego, jak został wypaczony przez tę nieobecność (korzenie jego fetyszu zapewne nie mógł przed nim uciec) – wtedy to interesujące, że zdecydowałby się okraść własnego syna, Ryana (Cameron Crovetti), z kochającego macierzyńskiego wpływu, którego sam został pozbawiony.

Kradnąc Ryana matce pod koniec drugiego sezonu – poprzez zerwanie ich więzi i rzeczywistości – ryzykuje, że Ryan będzie tak nieszczęśliwy jak dziecko, co gorsza, tak naprawdę, ponieważ Homelander nigdy nie miał kochającej matki przegapić. Chociaż The Boys bardzo dobrze radzi sobie ze swoimi kobiecymi postaciami, nie zbadał jeszcze dogłębnie macierzyństwa, z wyjątkiem pokazania konsekwencji dla ojcostwa, gdy go nie ma. Sezon 3 może bardzo dobrze dodać trochę tekstury, badając w retrospekcji relacje Stormfront (Aya Cash) z jej zmarłą córką lub wprowadzając matkę Hughiego do życia, teraz, gdy wiemy, że nie umarła.

Podczas gdy działania Homelandera w stosunku do Ryana są napędzane jego złośliwym, krótkowzrocznym egoizmem i kompleksem krzyczącego Boga, ewolucja jego uczuć wobec chłopca wskazywała na zdolność do odkupienia. Równie piekielne jak jednostka rodzinna Stormfront manipuluje Homelanderem w celu stworzenia – matki nazistowskiej eugenicy, ojca psychopaty i porwanego dziecka – doświadczenie bycia w tej rodzinie wydaje się łagodzić coś w nim, przynajmniej na krótką chwilę. Wydaje się być otwarty na lęki Ryana i empatyczny wobec nich, a nawet nie wydaje się zachwycony pomysłem wypełnienia jego głowy rasistowską propagandą przez Stormfront. Tylko przez chwilę zbawienie wydaje się możliwe.

Ostatecznie jednak nikt nie może pozwolić, by Homelander kierował przeznaczeniem Ryana, pomimo potencjału zmian. Ryan jest zbyt potężny i niestabilny, by ryzykować, że Homelander nadepnie jego wypaczony pogląd na jego duszę. Jak na ironię, akt uratowania matki przed Stormfront napędza Ryana tą samą trajektorią co jego ojciec – obaj zabili teraz swoje matki. Zastanawiam się, czy Ryan, podobnie jak wcześniej Dexter, urodzi się we krwi, a rozpryskowy wzór układa się w kształt peleryny Homelandera.

Butcher nie jest ojcem Ryana, ale jego lojalność wobec zmarłej żony i jej żelazna koncepcja rodziny pomaga mu podnieść go z bagna jego pierwotnych pragnień, w wyniku czego postępuje słusznie zarówno przez nią, jak i przez chłopca, który jest synem swojego największego wroga. Najwyraźniej Butcher też nie jest swoim własnym ojcem, jego bezinteresowność wskazuje na zachęcające zerwanie z kiepskim rodzicielstwem.

Być może The Boys nie próbują przekazać niczego na temat wyłącznie ojcostwa lub wyłącznie macierzyństwa, ale raczej samą rodzinę, jej moc sprawiania, by ktoś należał, jej moc zbawienia. Rodzina, której doświadczył Homelander, opierała się na kłamstwie, ale mimo to podobało mu się to uczucie i groziło to uczłowieczeniem go. Butcher ma teraz także rodzinę – swoich przyjaciół, Chłopców, ludzi wokół niego, którzy umrą za niego i vice versa – oraz zastępczego syna w Hughie. Kimiko (Karen Fukuhara) i Frenchie (Tomer Capon), niezależnie od nikłej obietnicy romansu, która ich otacza, odnaleźli na razie radosną więź rodzinną, jak brat i siostra. A Mother’s Milk powraca na łono swojej rodziny, z którą nie ma go w separacji, moment, który musi należeć do najbardziej wzruszających seriali.

Więc wszystkie szczęśliwe rodziny? Na razie. Ale Homelander może mieć coś do powiedzenia na ten temat w trzecim sezonie.

Tytuł oryginalny: The Boys Season 2 Unveils the Daddy Issues Behind the Toxic Masculinity
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: