Wpis powstał dzięki współpracy z:

Najlepsze współczesne horrory

Co jakiś czas ktoś lubi deklarować, że gatunek horroru umarł i jak dotąd wszystkie te przewidywania się nie sprawdzają. Horrory istnieją prawie tak długo, jak samo kręcenie filmów i chociaż gatunek ten zawsze miał charakter cykliczny, a czasem drastyczny, zarówno pod względem jakości, jak i ilości

Co jakiś czas ktoś lubi deklarować, że gatunek horroru umarł i jak dotąd wszystkie te przewidywania są błędne.

Horrory istnieją prawie tak długo, jak samo kręcenie filmów i chociaż gatunek ten zawsze miał charakter cykliczny – od czasu do czasu zanurzał się, czasem drastycznie, zarówno pod względem jakości, jak i ilości – wszystko, czego potrzeba, to zwykle odpowiedni czas przebój kasowy, nowy nowy kąt lub gorący, młody filmowiec, który ponownie go ożywi.

Ogólnie rzecz biorąc, XXI wiek był wyjątkowo zdrowy dla horroru. Oczywiście było tam zwykle dużo żużlu, ale gatunek rozgałęził się również w wielu interesujących nowych kierunkach. Nie mieliśmy absolutnie żadnego problemu z podsumowaniem początkowej partii filmów do tego artykułu i od tamtej pory kontynuowaliśmy aktualizację, zaczynając od najnowszego i cofając się w czasie.

Oto ponad 50 przerażających faworytów, których możesz użyć na swoim osobistym festiwalu filmowym na Halloween – i obiecujemy, że ten program się spełni. Przygotuj się na obejrzenie najlepszych horrorów XXI wieku.

To są najlepsze współczesne horrory…

Jak powiedziała w swojej recenzji nasza własna Rosie Fletcher, Saint Maud to „dziwny, wspaniały i głęboko niepokojący agregat chłodniczy, który łączy w sobie psychologiczny, religijny i cielesny horror, tworząc coś, co wydaje się całkowicie oryginalne”. Dodała, że ​​film „miesza z twoją percepcją tego, co jest prawdziwe, a co nie, i ma zakończenie, które jest tak jednocześnie euforyczne i przerażające, że czuje się jak cios w serce”.

Ma rację w kasie. Morfydd Clark wyróżnia się tytułową rolą, prywatną pielęgniarką, która wierzy, że może rozmawiać bezpośrednio z Bogiem i decyduje, że jej misją jest ocalenie duszy umierającej, rozpustnej tancerki zawodowej (Jennifer Ehle), którą się opiekuje. Maud żyje na krawędzi noża między duchową ekstazą a chorobą psychiczną, a debiutancki film reżyserki Rose Glass ukazuje surrealistyczne, przerażające zaświaty, jakim jest życie tej udręczonej młodej kobiety.

Saint Maud jest teraz w kinach w Wielkiej Brytanii

Horror w najlepszym wydaniu pozwala nam doświadczyć naszych najgłębszych lęków z prawdziwego życia w kategoriach metaforycznych, co jest tym, czym jest doskonały Relikt

Dom Edny – zaniedbany, ciemny i zaśmiecony dziwnymi notatkami i oznaczeniami – oraz zachowanie doprowadziły Kay i miejscowego lekarza do przypuszczenia, że ​​uparta Edna powoli pogrąża się w objęciach demencji. Ale coś jeszcze jest w zasięgu ręki – niewidzialna obecność, która pozornie może nagiąć rzeczywistość – a pełnometrażowy debiut reżyserki Natalie Eriki James działa tak dobrze ze względu na całkowitą spójność między postaciami, tematem i obrazami. Żal i strata sączy się z każdej klatki filmu, a także zbliżający się strach i klaustrofobia.

Colour Out of Space dostosowuje legendarny autor horroru H.P. Lovecraft pomyślał o swoim ulubionym opowiadaniu „Kolor poza przestrzenią”. Chociaż akcja filmu rozgrywa się w teraźniejszości, jest wierna oryginalnej narracji z 1927 roku, w której rodzina jest zarówno doprowadzona do szaleństwa, jak i fizycznie zmieniona przez obecność obcej istoty, która wylądowała na ich farmie w meteorycie.

Colour Out of Space, w którym występuje typowo nieprzewidywalny Nicolas Cage, ma wiele wad, ale wyróżnia się trzema rzeczami: powrotem reżysera Richarda Stanleya (.) Hardware) po zbyt wielu latach z dala od fabuł, mnóstwem niesamowitych i wręcz niepokojące obrazy oraz ogólna atmosfera, która jest cholernie bliska tej samej Lovecrafta.

The Lodge gra znakomitą Riley Keough jako Grace, niespokojną młodą kobietę zakochaną w Richardzie (Richard Madden), dziennikarzu, który napisał książkę o kulcie samobójców, z którego jest jedyną ocalałą. Ich związek powoduje, że żona Richarda (Alicia Silverstone) popełnia samobójstwo, pozostawiając dwoje dzieci byłej pary zdruzgotane.

Sześć miesięcy później Richard, Grace i dzieci udają się do odległego zimowego schroniska Richarda, aby wszyscy mogli się wyleczyć. Ale dochodzi do serii niewyjaśnionych wydarzeń, które mogą być powiązane z przeszłością Grace lub śmiercią matki dziecka – lub z oboma. Wyreżyserowany przez austriackich filmowców Veronikę Franz i Severina Fialę (wstrząsającą Goodnight Mommy), The Lodge cuchnie ze strachu i prowadzi do całkowicie niepokojącego finału.

W tym oryginalnym Hulu występuje Armie Hammer jako Will, barman z Nowego Orleanu, którego odkrycie porzuconego telefonu komórkowego w jego miejscu biznesowym zapowiada nadejście niewypowiedzianego zła, wrogości, która go zaraża, jego dziewczynę (Dakota Johnson) i prawie wszystko w jego życiu.

Brytyjsko-irański reżyser Babek Anvari (niezwykle niesamowity film Under the Shadow z 2016 roku) tworzy tutaj atmosferę ekstremalnego strachu i zgnilizny, od karaluchów, które Will nieustannie zabija za barem, po przerażające obrazy i dźwięki, które wciąż pojawiają się na tym cholernym telefon. Oparta na powieści zatytułowanej The Visible Filth autorstwa uznanego pisarza horrorów Nathana Ballingruda, Wounds pozostawia wiele niewyjaśnionych, ale o to w pewnym sensie: horror jest często najbardziej skuteczny, gdy nie można go zracjonalizować.

Jest powód, dla którego nie mniej mistrzem niż Guillermo Del Toro jest fan tego głęboko odczuwanego i poruszającego filmu: obejmuje on większość tego samego obszaru, który eksplorował w niektórych swoich największych dziełach, takich jak Kręgosłup diabła i Labirynt Pana – miejsce, w którym wyobraźnia, niewinność z dzieciństwa i zepsucie w prawdziwym świecie przecinają się w surrealistycznym, niebezpiecznym, ale fantastycznym krajobrazie.

Po tym, jak jej matka zaginęła w ostatnim szaleństwie kartelu w nienazwanym i nękanym anarchią meksykańskim mieście, młoda dziewczyna (Paola Lara) mieszka na dachach z małą grupą małych chłopców i nawiedzana przez zjawa, która może lub może nie być jej matką. Reżyser i scenarzysta Issa Lopez wyciąga emocje, humor, a nawet drobne triumfy z tego mrocznego scenariusza, nie stroniąc jednocześnie od jego bardziej niepokojących implikacji.

Mrocznie zabawna i wywrotowa, Ready or Not to nie wiadomo skąd niespodzianka, która zręcznie poślubia (zamierzona gra słów) kwaśną czarną komedię o nierównościach dochodów i polityce małżeństwa z bardziej makabrycznym thrillerem o ściganiu ze staruszkami, ciemny dom obłąkanej rodziny satanistów. Jeśli to Cię nie pociągnie, nic nie będzie.

Samara Weaving jest atrakcyjnym bohaterem jako młoda kobieta, która poślubia klan o ogromnym bogactwie i przywilejach, tylko po to, by dowiedzieć się, skąd pochodzą i co musi zrobić rodzina, aby ich utrzymać. Tkactwo doskonale sprawdza się zarówno w komedii, jak i horrorze, a Andie MacDowell i Henry Czerny prowadzą błyskotliwą obsadę drugoplanowych spakowanych postaci. Może nie jest to szczególnie przerażające, ale gotowe lub nie, ten naprawdę cieszy tłumy.

Kto by pomyślał, że trzeci raz będzie urokiem tego popularnego spin-offu Conjuring? Po raz pierwszy reżyser Gary Dauberman – który napisał wszystkie trzy wpisy do sub-franczyzy – staje na wysokości zadania i wnosi wspaniałe poczucie atmosfery i lęku do przebiegu wydarzeń, których brakowało we wcześniejszych filmach. Każdy, kto przekazuje schematy oświetlenia legend horroru, takich jak Mario Bava, jest w naszej książce.

Annabelle Comes Home również okazuje się być najostrzejszą z całej grupy, ponieważ cztery dziewczyny – jedna z nich jest córką Conjuringów łowców duchów Eda i Lorraine Warren (Patrick Wilson i Vera Farmiga, którzy pojawili się tutaj) – spróbuj walczyć ze złej tytułowej lalki, która w ciągu jednej nocy rozpętuje na nich piekło. Obsada zyskuje głębię i sprawczość, co sprawia, że ​​tym bardziej zależy nam, gdy Dauberman zamienia film w pełnowartościową potworną mieszankę. Ta stara szkoła.

Ari Aster zmiótł wszystkich w 2018 roku swoim pisarskim i reżyserskim debiutem, Hereditary (patrz poniżej), przerażającą opowieścią o rodzinnych dysfunkcjach, żalu, pamięci i nagich czarownicach przyzywających starożytnego demona (czy to spoiler? Jego następca, Midsommar, nosi bezpośredni wpływ na rękawie i zbyt mocno stara się zasygnalizować swoje znaczenie, ale jest niesamowicie niesamowity na swój sposób i dość paskudny w tym, co pokazuje i do czego wskazuje.

Czterech przyjaciół ze studiów – w tym rozpadająca się para Dani (Florence Pugh) i Christian (Jack Reynor) – zostaje zaproszonych przez studenta z wymiany do Szwecji, gdzie odwiedzą samotną gminę, w której się wychował. Fani filmów takich jak „The Wicker Man” będą mieli całkiem dobre pojęcie o tym, co nadejdzie, nawet jeśli Aster nie odpowie na wszystkie zadane przez siebie pytania. Jednak to, co robi, to chłodzenie krwi zarówno sposobem, w jaki podróżnicy zwracają się przeciwko sobie, jak i tym, jak Harga odnajdują duchowość i transcendencję w swoich głęboko niepokojących rytuałach.

Drugi film autorstwa scenarzysty / reżysera Get Out, Jordana Peele, nadal sprytnie wykorzystuje gatunek horroru do komentowania społecznego, ale tym razem koncentruje się mniej bezpośrednio na rasie, a bardziej na klasie i przywilejach. Lupita Nyong’o jest wybitna jako Adelajda, której zamożna rodzina jest terroryzowana przez dzikich sobowtórów zamierzających ich zamordować. Kim są te duplikaty i co mają na myśli, stanowi zjadliwy komentarz na temat tych, którzy mają i tych, którzy nie mają.

Część logiki fabularnej jest tym razem bardziej niejasna, ale Peele wciąż jest biegły w tworzeniu prawdziwej atmosfery grozy, jednocześnie wdrażając zużyte sztuczki horroru na nowe, unikalne sposoby. Otrzymuje także wspaniałe role ze swojej obsady, w tym Winston Duke’a Czarnej Pantery i Elisabeth Moss z The Handmaid Tale, w tym, co ostatecznie jest solidnym wyjściem dla reżysera na drugim roku studiów.

Po latach przeważnie nijakich sequeli i ponownych uruchomień, reżyser David Gordon Green (i jego współautor scenariusza Danny McBride) przenoszą tę ikonę horroru zarówno do korzeni, jak i do przyszłości. Rezultatem jest bezpośrednia kontynuacja oryginału, która ignoruje wszystkie inne filmy i koncentruje się, z niezwykłą precyzją, na dwóch ideach: koncepcji Michaela Myersa jako pierwotnej siły zła i motywie zespołu stresu pourazowego, czego przykładem jest potężna praca Jamiego Lee Curtisa. występ jako trwale uszkodzona Laurie Strode.

Zarówno ekscytująca przejażdżka kolejką górską, jak i mrożąca krew w żyłach eksploracja niepoznawalnej psychiki, nowe Halloween jest również istotne dla tego, co wydarzy się w 2018 roku – czyniąc The Shape ważnym i wciąż przerażającym naczyniem dla dowolnej metafory, którą chcesz, aby przedstawiał.

Senne, surrealistyczne i hipnotyzujące – kiedy nie krzyczy z wściekłości – Mandy może być bardziej zainteresowana atmosferą i obrazami niż historią (fabuła jest wprawdzie zbyt prosta jak na dwugodzinny film), ale jest to niepokojące doświadczenie niemniej jednak.

W centrum tego śmiałego eksperymentalnego ataku reżysera Panosa Cosmatosa (.) Beyond the Black Rainbow) znajduje się pierwotny występ Nicolasa Cage’a, którego reputacja jako gonzo wyrządza krzywdę surowym emocjom, które wciąż może dostarczyć jako drwal zemsty na przerażającej sekcie. Mandy może spróbować twojej cierpliwości, ale jej wizualna poezja i nieskrępowana (ha ha) gwiazda nigdy nie są nudne.

Nadal trudno uwierzyć, że jest to pierwszy film fabularny w historii scenarzysty / reżysera Ari Astera, który w przerażającej eksploracji całkowitego rozpadu rodziny od sił wewnętrznych i zewnętrznych wprowadza dosłowną paradę horrorów.

Toni Collette jest oszałamiająca jako matka, która stara się utrzymać swój klan razem nawet w obliczu niewypowiedzianej tragedii i świadomości, że jej własna historia rodzinna działa przeciwko nim. Wstrząsający i całkowicie niepokojący, Hereditary jest prawdopodobnie najlepszym przykładem nowej fali filmów gatunkowych, które są o czymś, a jednocześnie przerażają cię żywym gównem.

Dwóch braci (granych przez Justina Bensona i Aarona Moreheada, którzy również wyreżyserowali, wyprodukowali, zmontowali i napisali film) powracają do kultu, do którego kiedyś należeli jako młodzi ludzie, niosąc ze sobą inne wspomnienia z tamtego czasu i inne oczekiwania co do tego, co znajdą w teraźniejszości. Ale żadne z rodzeństwa nie jest przygotowane na niewytłumaczalne wydarzenia, które mają miejsce po ich przybyciu.

Śledząc ich funkcje Resolution i Spring, zespół Benson / Morehead po raz kolejny udowodnił, że jest biegły w tworzeniu wiarygodnego, klimatycznego, przepełnionego przerażeniem horroru przy ograniczonych zasobach. Ci faceci wyraźnie wiedzą, co robią, a niesamowity The Endless jest dla nich kolejnym krokiem.

Kto by pomyślał, że łagodny Jim Halpert z The Office wyreżyseruje jeden z najbardziej uznanych i wręcz przerażających filmów ostatnich kilku lat? W swojej trzeciej wizycie za kamerą (do której jest także współautorem scenariusza iw którym gra), John Krasiński wykorzystuje ciszę – którą można z powodzeniem wykorzystać w horrorach – w najbardziej pomysłowy sposób. On, Emily Blunt i ich troje dzieci żyją w świecie niedalekiej przyszłości opanowanym przez ohydne, ślepe istoty, które wykorzystują swój doskonały słuch do śledzenia ofiary za pomocą dźwięku, co sprawia, że ​​ludzie, którzy przeżyli, muszą pozostawać tak cicho, jak to tylko możliwe.

Rezultatem jest thriller, w którym dosłownie każdy krok jest przepełniony strachem, a zardzewiały gwóźdź staje się przedmiotem skrajnego przerażenia. Chociaż scenariusz trochę skrzypi i przydałby się lepszy rozwój, nie ma wątpliwości, że Krasiński reżyseruje to, aby uzyskać maksymalne napięcie, jednocześnie wydobywając niesamowitą pracę z siebie, swojej żony i dzieci. Ciche miejsce to nie tylko fascynujący horror, ale głośna zapowiedź nowego, wyjątkowego talentu reżyserskiego.

Minęło dużo czasu, odkąd ekranizacja Stephena Kinga naprawdę przyniosła dobre efekty i zamiary autora, ale tak się dzieje, a nawet trochę. Pełen serca i ciepła dla siedmiu młodych głównych bohaterów – z których wszyscy są doskonale obsadzeni – stawia ich przeciwko podstępnemu złu w postaci niezapomnianego klauna Pennywise’a Billa Skarsgarda.

Podejście reżysera Andy’ego Muschiettiego do arcydzieła Kinga jest humanitarne, wzruszające, a nawet zabawne – opowieść o dojrzewaniu, która jest również wciągającą i niepokojącą opowieścią o potworach. Bardzo rzadko ukazuje się prawdziwie „epicki” horror, ale może dumnie stanąć w tej rzadkiej kategorii.

Czy ten film nie był sprzedawany? A może publiczność po prostu odrzuciła jego przytłaczającą, nieubłaganą ponurość? Tak czy inaczej jest to jeden z przeoczonych klejnotów horroru ostatnich kilku lat. Pisarz / reżyser Trey Edward Shults nie jest zainteresowany tym, dlaczego i jak wygląda jego postapokaliptyczna sceneria – po prostu umieszcza w następstwie zwykłych, przerażonych ludzi i pozwala nam obserwować, jak powoli znikają wszelkie szanse na przetrwanie.

Dyskretny, niesamowicie klaustrofobiczny (dom sam w sobie jest postacią) i wyposażony w świetne role Joela Edgertona, Carmen Ejogo i reszty obsady, It Comes at Night jest tak naturalistyczny jak horror – i to wszystko tym bardziej przerażające.

To był film, w którym najtrudniej było nam zdecydować, czy umieścić go na tej liście. Scenarzysta / reżyser M. Night Shyamalan nadaje mu strukturę, atmosferę i ton horroru, ale teraz jest jasne, że jest to również historia powstania komiksowego supervillaina i de facto sequel Hi s Unbreakable.

Jednak przez większość czasu, Split jest wstrząsającym, pełnym humoru thrillerem psychologicznym opartym na niesamowitym występie Jamesa McAvoya jako człowieka z 24 różnymi osobowościami w mózgu – a także potwornym 25-tym, który wkrótce emerge.

Nie tylko jeden z najlepszych horrorów 2017 roku, Dziewczyna ze wszystkimi prezentami był jednym z najlepszych filmów tego roku. Poruszający się i pełen współczucia, a jednocześnie przerażający i wywołujący przerażenie, film przedstawia nowy sposób na gatunek zombie i tworzy niezapomniane, empatyczne postacie, które borykają się z pytaniami nie tylko o to, co to znaczy być człowiekiem, ale co to znaczy być żyje.

Gwiazdy Gemma Arterton, Paddy Considine i Glenn Close grają z najwyższej półki, ale film należy do młodej Senni Nanua jako zjadająca mięso, ale w pełni świadoma Melanie, która może być prekursorem nowego, nieoczekiwanego kroku w ewolucji czymkolwiek się stanie ludzkość. Chwytanie od początku do końca.

Głęboko graficzny i niepokojący, a jednocześnie bogaty w symbolikę i podteksty, Raw jest równie przerażający i wyrafinowany jak horrory. Film porusza również kwestię polityki płci i dynamiki rodziny w opowieści o dwóch siostrach z francuskiej szkoły weterynaryjnej, które budzą się do siły własnego ciała, a także do pierwotnych, okrutnych głodów, których żadna z nich nie uważała za możliwe. Reżyserka / scenarzystka Julia Ducournau inscenizuje film w surowym, intymnym stylu, co sprawia, że ​​oglądanie ludzkiego mięsa jest jeszcze bardziej przerażające. Raw to film, który zasługuje na swoją nazwę.

Debiut reżyserski pisarza i aktora komediowego Jordana Peele to ostra, zabawna i przerażająca satyra horroru na temat relacji rasowych, białej liberalnej pychy i sprawiedliwości społecznej. To także prawdziwie trzymający w napięciu thriller, choć z ukłonem w stronę wcześniejszych filmów, takich jak The Stepford Wives, i udowadnia, że ​​horror nadal jest skutecznym gatunkiem, za pomocą którego można opowiadać historie istotne kulturowo i społecznie.

Daniel Kaluuya gra Chrisa, młodego afroamerykańskiego fotografa, który udaje się do kraju ze swoją białą dziewczyną (Alison Williams), aby po raz pierwszy spotkać się z rodzicami. Spotkanie nie przebiega dobrze, gdy Chris zdaje sobie sprawę, że pozornie ładne, ale niezręczne Armitages (kierowane przez doskonałą Catherine Keener) wcale nie są tym, czym wydają się być. Get Out to ekscytująca, odświeżająca i przyjemna odmiana tempa dla gatunku.

Międzynarodowe kino eksplorowało ten gatunek z wielkim sukcesem w ostatnich latach, a ten intymny, ale żałobny thriller, którego akcja toczy się w Teheranie w latach 80. XX wieku podczas trwającej i brutalnej wojny między Iranem a Irakiem, jest jednym z bardziej przemyślanych i wyjątkowych horrorów, jakie się pojawiły z tego twórczego źródła.

Irańska polityka i obyczaje społeczne są starannie wplecione w fabułę, która śledzi kobietę i jej córkę, które są nawiedzane przez dżina (złego ducha), który mógł zostać uwolniony, gdy ich budynek mieszkalny został ostrzelany. Metafora zła uwolnionego przez wojnę słychać na nosie, ale reżyser Babak Anvari wciąż buduje atmosferę powoli narastającego terroru i makabrycznych obrazów.

Właśnie wtedy, gdy myślałeś, że gatunek zombie został całkowicie wyczerpany, ktoś przychodzi i dodaje mu energii. Południowokoreańska produkcja reżysera Yeona Sang-ho przywróciła coś do gatunku, który stopniowo z niej wysychał: ludzkość.

Pewnie jest trochę sentymentalizmu w tej historii o ojcu desperacko próbującym zabrać swoją córkę do mamy pociągiem, gdy wybucha plaga zombie, ale dobrze narysowane postacie z filmu, subtelny komentarz społeczny (niektórzy w pociągu czują, że są bardziej godni przeżycia niż inni) i przerażające sekwencje akcji składają się na ekscytującą i emocjonującą jazdę.

Korea Południowa ponownie uderzyła tą epicką (156 minut!) opowieścią o opętaniu i egzorcyzmach w małej wiosce autorstwa reżysera Na Hong-jina. Po raz kolejny ojciec musi walczyć, aby ocalić życie swojej córki: w tym przypadku jest policjantem (Kwak Dowon) badającym serię tajemniczych i gwałtownych zgonów, tylko po to, by odkryć, że mają one nadprzyrodzoną przyczynę, która wkrótce zaraża jego rodzinę.

Pomimo dziwnych momentów humoru tu i ówdzie, The Wailing jest prawie nieprzerwanie ponury, a jego obraz jest całkowicie niepokojący. Celowo krocząc i budując atmosferę niewysłowionego lęku, The Wailing to wyjątkowy element azjatyckiego horroru.

Ten intensywny, mały thriller psychologiczny reżyserki Karyn Kusamy (.) Jennifer’s Body) zaczyna się jako dziwnie niekonsekwentny domowy melodramat i przechodzi niepokojąco w jawną paranoję, badając dynamikę żalu, współczesne relacje i to, jak dobrze wiemy naszych przyjaciół i sąsiadów.

Zręczne obchodzenie się z materiałem i scenerią Kusamy (kanciasty i ostatecznie złowieszczy dom w LA), a także znakomita obsada (prowadzona przez Logana Marshalla-Greena i Tammy Blanchard, przy wsparciu zawsze przerażającego Johna Carroll Lyncha) podnosi poprzeczkę zwykły thriller z kolacją w coś bardziej wyjątkowego. A ostatnia scena to nokaut.

Conjuring 2 to rzadki przykład kontynuacji horroru dorównującego lub nawet przewyższającego oryginał. Tym razem skupiamy się bardziej bezpośrednio na badaczach zjawisk paranormalnych Edie i Lorraine Warrenach (Patrick Wilson i Vera Farmiga), ponieważ ich umiejętności, odwaga i wiara są testowane przez słynnego angielskiego Enfield Poltergeist.

Reżyser James Wan po raz kolejny udowadnia, że ​​jest mistrzem w wykorzystywaniu negatywnej przestrzeni, dźwięku (lub ich braku) i detali z epoki do wyciskania gęsiej skórki nawet z najbardziej znużonego widza, a głębsza charakterystyka sprawia, że ​​stawka jest o wiele wyższa. Jest niewiele „epickich” horrorów, ale The Conjuring 2 prawie do nich należy.

Wspaniały debiut fabularny w reżyserii Roberta Eggersa Czarownica opowiada historię XVII-wiecznej rodziny purytańskiej, która została ekskomunikowana ze swojej wioski i budowała własną farmę na skraju rozległego lasu – tylko po to, by być ofiarą starożytna, złowroga wiedźma, która żyje głęboko w lesie. Poruszając tematy prześladowań religijnych i manii, przebudzenia seksualnego i człowieczeństwa kontra natura, The Witch jest w pełni wciągającym i całkowicie przerażającym doświadczeniem.

Reżyser Robert Eggers zachowuje zadziwiającą kontrolę nad nastrojem i teksturą, a cała obsada – w tym nowoprzybyła Anya Taylor-Joy jako nastoletnia córka rodziny – wydaje się niesamowicie wyrwana z przeszłości. Czarownica to klasyczny horror nadprzyrodzony.

M. Night Shyamalan rozpoczął mile widziany i dawno spóźniony powrót od tego dziwacznego i przerażającego małego eksperymentu polegającego na znalezieniu materiału filmowego, który skupia się na nastoletnim bracie i siostrze, którzy odbywają niezapomnianą i ostatecznie przerażającą podróż, aby odwiedzić dziadków, których nigdy nie spotkali.

Shyamalan wydaje się czuć się komfortowo pracując w ramach niskobudżetowej fabryki krzyków Blumhouse, i udaje mu się wprowadzić zarówno niezłą passę chorobliwego humoru, jak i wystarczająco dużo elementów jego charakterystycznego charakteru, aby wytrącić nas z równowagi. Film ma niepokojący ton i po raz pierwszy od dłuższego czasu „zwrot akcji” jest zasłużony i szokujący.

Jeden z najlepszych horrorów ostatnich kilku lat jest, podobnie jak wszystkie wyróżniające się pozycje z gatunku, bogaty w metafory i podteksty – czy klątwa przenoszona przez seks wśród bohaterów filmu jest zastępcą AIDS i innych przenoszonych drogą płciową choroby, czy też sam akt seksualny jest sposobem na potwierdzenie życia lub przynajmniej opóźnienie nieuchronnego nadejścia śmierci? Scenarzysta / reżyser David Robert Mitchell utrzymuje to dwuznaczne – ku rozczarowaniu niektórych widzów – i zamiast tego skupia się na ogólnej atmosferze i tonie filmu, który jest senny i pełen przerażenia.

Główna aktorka Maika Monroe jest gwiazdą w trakcie tworzenia, ale najbardziej niezapomnianą rzeczą w It Follows są nieubłagane chodzące fantomy, które powodują, że twoje ciało czołga się za każdym razem, gdy wchodzą w kadr.

Ten australijski wstrząs, natychmiast po premierze, jest, zdumiewająco, debiutanckim filmem pisarki / reżysera Jennifer Kent, która zachowuje pełną i niezachwianą kontrolę nad swoją historią, tematami i tonem, których można by oczekiwać od wielu bardziej doświadczony filmowiec. Essie Davis wyróżnia się jako Amelia, owdowiała matka, która wciąż trzęsie się po stracie męża Oskara, starając się wychować ich niespokojnego sześcioletniego syna Sama (Noah Wiseman), który urodził się w noc śmierci Oskara.

Wejdź do Babadooka, tematu przerażającej książki z bajkami, którą Sam znajduje i bytu, który wkrótce terroryzuje matkę i dziecko. Całkowicie przerażający i niepokojący, Babadook jest również dość głęboki, ponieważ dotyka natury żalu i rodzicielstwa, sugerując, że oba mogą doprowadzić człowieka na skraj szaleństwa – lub w szpony Babadook.

Po swoim wyjątkowo niskobudżetowym debiucie niezależnym Absentia, scenarzysta / reżyser Mike Flanagan rozszerzył swój krótki film studencki o tę uderzającą opowieść o nadprzyrodzonym i psychologicznym terrorze. Karen Gillan (.) Doctor Who) wciela się w kobietę, która wierzy, że antyczne lustro jest odpowiedzialne za tragiczną historię jej rodziny i postanawia je zniszczyć za wszelką cenę. Lustro ma jednak inne plany.

Oculus, osadzony w dwóch równoległych liniach czasu, które ostatecznie się przecinają, jest oryginalny, przerażający i pełen narastającego napięcia, film jest przesiąknięty nie tylko atmosferą horroru z lat 70., ale także współczesnej literatury nadprzyrodzonej. Od tego czasu ma więcej funkcji (w tym Ouija: Origin of Evil, jego adaptacja gry Stephena Kinga Geralda i Nawiedzony dom na wzgórzu Netflix) Flanagan to talent do oglądania.

Filmy o inwazji na dom mogą po pewnym czasie być formułowane, ale reżyser Adam Wingard i scenarzysta Simon Barrett (.) The Guest) znajdują sposób, aby je odświeżyć, zmieniając You’re Next w makabryczną operę mydlaną. W międzyczasie jednak jest mnóstwo napięcia i krwawego chaosu, który zaspokaja fanów trzewnego horroru, a dynamika rodziny w pracy stanowi przyjemny kontrapunkt dla terroru.

Obsada jest wspaniała, jest mieszanką weterynarzy z horroru (Barbara Crampton, Larry Fessenden) i stałych bywalców mumblecore, a Sharni Vinson jest znakomita jako gość na kolacji z własnym sekretem.

Film o prawdziwych badaczach zjawisk paranormalnych, Edu i Lorraine Warrenach, był rozwijany przez prawie 20 lat – przeżywając samego Eda – zanim ostatecznie powstał w 2013 roku jako The Conjuring. Oparty na przypadku, który Warrenowie badali, dotyczącym nawiedzenia rodzinnej farmy przez czarownicę, film umożliwił reżyserowi Jamesowi Wanowi wykorzystanie umiejętności horroru, które doskonalił w swoim poprzednim projekcie, Podstępny, i zastosowanie ich w hollywoodzkiej produkcji na większą skalę. .

Rezultatem było naprawdę przerażające doświadczenie z dużą atmosferą i wystarczającą empatią dla rodziny i Warrenów, aby podnieść film o zwykłej taktyce szokowej. Był to również duży hit kasowy, dzięki czemu był to rzadki gatunek, który cieszył się uznaniem zarówno krytyków, jak i publiczności.

Zarówno dekonstrukcja gatunku, jak i jeden z najlepszych horrorów XXI wieku, The Cabin in the Woods może być jedynie dziełem Jossa Whedona (współautor) i Drew Goddarda (współautor scenariusza i reżyser) ), którego miłość i zrozumienie zarówno gatunku, jak i szerszego kontekstu popkultury, które go otaczają, czynią tę jedną z najmądrzejszych satyr w najnowszej pamięci. Proponując, że standardowy szablon horroru jest tym, co powstrzymuje prawdziwe horrory, film wywraca tę formułę do góry nogami, ale wykorzystuje ją z maksymalnym efektem.

Goddard jest pewny, że w swoim debiucie reżyserskim, obsada (w tym przed Thorem Chrisem Hemsworthem i genialnym Richardem Jenkinsem jako jednym ze zmęczonych „techników” pociągających za sznurki) jest grą, a film doskonale wpisuje swoje meta przesłanki.

Musimy porozmawiać o Kevinie na podstawie powieści Lionela Shrivera i wyreżyserowanej przez Lynne Ramsay to odwieczna opowieść o „złym dziecku” przebrana za film artystyczny. Ale połączenie działa dzięki uderzającej reżyserii i obrazom Ramsaya oraz dwóm nokautowym występom Tildy Swinton jako matki i przerażającego Ezry Millera jako Kevina. Pełen udręki portret Swintona pogłębia tematykę filmu i daje palący i złożony obraz sporadycznej ambiwalencji rodziców wobec własnego dziecka.

Jednak film nie szczędzi też swoich horrorów, zarówno psychicznych, jak i fizycznych, i poszerza granice tego, co można uznać za horror.

Mając na koncie tylko jedną funkcję przed tym (.) Down Terrace), reżyser i współautor scenariusza Ben Wheatley kręci swój drugi film prosto z parku, przekształcając go w mieszankę szorstkiego thrillera kryminalnego i mrożącej krew w żyłach Lovecraftian horror. Rezultatem jest wyjątkowy film, który nie przypomina niczego innego na tej liście i zostaniesz wstrząśnięty do głębi. Dwóch byłych brytyjskich żołnierzy, którzy stali się płatnymi zabójcami (Neil Maskell i Michael Smiley), podejmuje pracę, w której muszą zabić trzy osoby – księdza, archiwistę wideo i posła – ale wkrótce dowiadują się, że związali się z czymś daleko poza ich doświadczeniem i zrozumieniem.

Ponury nastrój, niejednoznaczna fabuła (Wheatley celowo i poprawnie pozostawia wiele niewyjaśnionych) i niemal niemożliwe do zaobserwowania wybuchy przemocy, w prawdziwie przerażającym i enigmatycznym punkcie kulminacyjnym.

Po jednym trafieniu (.) Saw) i kilku nieudanych próbach (.) Dead Silence i Death Sentence) scenarzysta / reżyser James Wan i jego partner Leigh Whannell zdobyli punkty dzięki temu maleńkiemu (budżetowi 1 miliona dolarów) indie, który stał się ogromny hit (i niestety spowodował dwie kiepskie kontynuacje). Ale Insidious zasłużył na swój sukces: jest to naprawdę przerażający film, w którym Wan wykazuje ogromny talent do wykorzystania kadru kamery, ciemności i ciszy, aby stworzyć przytłaczającą atmosferę strachu wzmocnioną tylko przez naprawdę dziwne przejawy.

Robiąc sztuczki ze wszystkich epok horroru, Wan wymyślił coś oryginalnego, przerażającego i zabawnego – przejażdżkę horroru, którą mogliby cieszyć się wszyscy fani.

Reżyser Kim Ji-Woon (.) A Tale of Two Sisters) wysyła agenta wywiadu (Lee Byung-hun) z misją zemsty na sadystycznym seryjnym zabójcy (Choi Min-sik) w tym szokującym i oszałamiająco zdeprawowanym kocie i mysi thriller, w którym wszystkie pojęcia moralności wychodzą przez okno wraz z licznymi zakrwawionymi częściami ciała. Jednak Kim sprawia, że ​​jesteś zaangażowany w postacie, a ten koreański epos ma nutę smutku, którego trudno się pozbyć. Kim po mistrzowsku trzyma to wszystko razem, tworząc przerażające doświadczenie, jakiego nie widzieliśmy w tym roku.

Hołd niezależnego autora Ti Westa dla horrorów z lat 70. i 80. jest pełen stylistycznych akcentów z obu dziesięcioleci, począwszy od oldschoolowych napisów początkowych, przez użycie obiektywów zmiennoogniskowych, po taśmy filmowe 16 mm, które mają wyglądać retro. Ale to nie jest tylko pastisz: podczas gdy Dom diabła jest definicją filmu „powolnego spalania” – co może wywoływać zniecierpliwienie niektórych widzów – to jest tego warte, ponieważ opiekunka Samantha (Jocelin Donahue) zostaje poddana nocy o szatańskich okropnościach, które cię wstrząsną.

West jest ekspertem w prowadzeniu nas, a następnie mocnym dokręcaniu śrub, i gdybyś mi powiedział, że Dom Diabła faktycznie pojawił się około 1981 roku, po prostu mogłem ci uwierzyć.

Na dobre i na złe, domowy, skromny thriller Oren Peli zapoczątkował falę filmów wykorzystujących styl filmowy „found footage” lub „faux doc”, estetykę, która okazała się coraz bardziej ograniczająca i wyczerpująca. Ale nie można zaprzeczyć sile kilku wczesnych rywali, zaczynając od tego. Peli nie pokazuje nam prawie nic, jeśli chodzi o efekty wizualne, co tylko potęguje doznanie: nie możesz powstrzymać się od odczuwania potężnego strachu za każdym razem, gdy jego kamera siedzi i wpatruje się w ciemną otchłań sypialni pary podczas snu.

Mnóstwo sequeli, powtórek i zdzierstw później, Paranormal Activity pozostaje autentycznie przerażająca i zasługuje na swoje miejsce na liście najlepszych horrorów stulecia.

W erze niekończących się pieprzących lasek YA zostaw to 11-latce, aby stworzyła najlepszego i najbardziej niesamowitego wampira widzianego na ekranie od lat. Oparta na powieści szwedzkiego pisarza Johna Ajvide’a Lindqvista i wyreżyserowana przez kolegę Szweda Tomasa Alfredsona, jest to historia przyjaźni, która rozwija się między samotnym, prześladowanym 12-letnim Oskarem (Kare Hedebrant) i małą dziewczynką, która mieszka w mieszkaniu. obok Eli (Lina Leandersson) – starożytny wampir wewnątrz ciała dziecka. Let the Right One In jest przerażająca, zabawna, romantyczna, a także dość żałobna, porusza tematy młodości, seksualności, lojalności, utraty niewinności i miłości w przerażającej i nawiedzającej opowieści o wampirach.

Dwóch dziecięcych aktorów jest znakomitych, a Leandersson prezentuje nieziemskie znużenie i zmęczenie daleko wykraczające poza jej lata. Zasługą jest również anglojęzyczny remake reżysera Matta Reevesa, który pozostał w dużej mierze wierny oryginałowi, nieznacznie poprawiając jego znaczenie (jego aktorzy, Chloe Moretz i Kodi Smit-McPhee, są w porządku, jeśli nie tak dobrzy, jak szwedzka obsada ).

Oglądaj Let the Right One In here i Let Me In here!

Brutalni i niemal nieuchwytni, Męczennicy reprezentowali być może szczyt francuskiego ruchu ekstremalnego horroru. Młoda kobieta (Morjana Alaoui) zostaje poddana okrutnym „testom” tajnego stowarzyszenia, których celem jest stworzenie „męczennika”, którego cierpienie może dać jej transcendentalny wgląd w życie pozagrobowe. Ciężka próba, przez którą przechodzi, to tylko wielki finał nihilistycznego ćwiczenia zepsucia. Pogrążenie się reżysera Pascala Laugiera w nieubłaganym sadyzmie ma kontekst dzięki jego potężnemu, niesamowitemu punktowi kulminacyjnemu – jeśli uda ci się dotrzeć do końca.

Scenarzysta i reżyser Bryan Bertino zrobił spore zamieszanie swoim debiutanckim filmem, który opierał się bardziej na narastającym poczuciu lęku i eskalacji napięcia niż przemocy i krwi. Historia jest prostą, prostą opowieścią o inwazji na dom, ale Bertino sprawia, że ​​jest przerażająca i niepokojąca dzięki niesamowitym obrazom i jego trzem przerażającym antagonistom. Od tamtej pory Bertino wyreżyserował niektóre filmy – thriller z filmem typu found footage Mockingbird i The Monster – ale The Strangers pozostaje imponująco mrożącą krew w żyłach wizytówką.

Halloweenowa antologia Michaela Dougherty’ego leżała na półce przez prawie dwa lata, aż w końcu (i to w sposób kryminalny) otrzymała tylko nagranie bezpośrednio do domu, ale warto było czekać. Dougherty napisał i wyreżyserował pełen miłości hołd nie tylko dla najbardziej nawiedzonych wakacji roku, ale ogólnie dla horrorów i opowieści o duchach, dostarczając cztery powiązane ze sobą opowieści, z których każda służy jako paskudne, przerażające i całkowicie zabawne ćwiczenie w tradycyjnym horrorze, z odpowiednim mnóstwo atmosfery, przerażenia i krwi.

Wiele najlepszych horrorów tego stulecia ma na celu wejść pod skórę w nieprzyjemny sposób, podczas gdy Trick ‘R Treat po prostu chce się bawić – i tak robi.

Ten paskudny szok dla systemu ze strony hiszpańskiego specjalisty od horrorów Jaume’a Balaguero wykorzystuje styl „found footage” w logiczny sposób, tak jak zostało to opowiedziane z punktu widzenia zespołu prasowego, który towarzyszy straży pożarnej w wezwaniu do budynku mieszkalnego . Sprawy szybko zmieniają się nie tylko na złe, ale i na niewyobrażalne, gdy nasi bohaterowie stawiają czoła pladze zombie o przerażającej naturze, a [REC] ociera nos w każdym koszmarnym momencie. Sam budynek jest spektakularną, klaustrofobiczną scenerią, a to, czego brakuje [REC] w znaczącym rozwoju postaci, nadrabia nieustannym przerażeniem i strachem.

Przed obejrzeniem wypij dobrego, mocnego drinka

The Mist, wierna i całkiem świetna adaptacja Stephena Kinga, przeraża nie tylko makabryczne potwory, które wylatują z tytułowej chmury, by oblegać małą grupę ludzi uwięzionych w supermarkecie, ale także sposób, w jaki ci ludzie tak szybko zwracają się przeciwko sobie.

Pisarz / reżyser Frank Darabont, przybijając swoją trzecią adaptację opartą na Kingu po The Shawshank Redemption i The Green Mile, z natury rozumie, że historie Kinga są często tak niepokojące z powodu ludzkich potworów w nich, jak również oślizgłych z mackami. W tym przypadku zagrożeniem jest pani Carmody (Marcia Gay Harden), fanatyczka religijna, która szybko robi wszystko, co w jej mocy, by podzielić supermarket na dwa wrogie obozy – pozwolę ci opracować metafory.

Poza tym Mgła to naprawdę przerażająca monsterpalooza z jednym z najbardziej ponurych zakończeń w historii. Kiedy idziesz jeszcze ciemniej niż oryginał Kinga, to coś mówi.

Debiutancki film hiszpańskiego reżysera J.A. Bayona (.) The Impossible) został wyprodukowany przez jego przyjaciela Guillermo Del Toro i, szczerze mówiąc, ma na to ochotę. Z pewnością ma wiele cech charakterystycznych hiszpańskojęzycznych horrorów Del Toro, koncentrując się na dzieciach, z cudowną atmosferą, krótkimi wybuchami szokującej przemocy i upiornymi objawieniami.

Tak czy inaczej, jest to bogaty, pięknie przygotowany film, który pod koniec staje się nieoczekiwanie i silnie emocjonalny. Belen Rueda jest sensacyjna, podobnie jak Laura, która wraca do domu z dzieciństwa – starego sierocińca – z mężem i adoptowanym synem, tylko po to, by przekonać się, że nie jest on do końca pusty. Remake w języku angielskim był planowany od dawna, ale być może na szczęście tak się nie stało.

Sześć kobiet odkrywa nieznany system jaskiń, co ma tragiczne i przerażające konsekwencje w porywającym horrorze Neila Marshalla (.) Dog Soldiers. Marshall podbija ten gatunek swoją silną, całkowicie żeńską obsadą (nie męskim bohaterem w zasięgu wzroku), odmawiając ich stłumienia, ale potem wkręca im śruby, przedstawiając ślepych humanoidalnych mieszkańców jaskiń, z pewnością jednego z najbardziej przerażających potworów kreacje dekady.

Film jest niepokojąco przerażający, nie okazuje litości ani bohaterom, ani widzom (jeden szok na początku filmu sprawia, że ​​pisarz przeskakuje do dnia dzisiejszego), ale także bada, jak daleko ludzie mogą się posunąć, aby przetrwać w pozornie niemożliwych okolicznościach. Zejście to wstrząsające, duszące arcydzieło.

Ten pełen miłości hołd dla filmów George’a A. Romero – ojca współczesnego filmu o zombie – i ogólnie dla gatunku horroru zapoczątkował karierę reżysera Edgara Wrighta i gwiazd Simona Pegga i Nicka Frosta poza Wielką Brytanią. I zasłużenie więc: Shaun to niemal idealne połączenie horroru i komedii, ożywione instynktownym stylem reżyserskim Wrighta i doprawione sprytnymi popkulturami i odniesieniami do gatunków, które są jeszcze smaczniejsze, jeśli jesteś fanem.

Pegg i Frost są idealni jako dwoje obiboków, którzy muszą stawić czoła apokalipsie zombie – dwaj najmniej prawdopodobni, ale najbardziej ujmująco głupkowaci bohaterowie, jakich kiedykolwiek spotkasz.

Saw jest teraz tak blisko związany z gatunkiem pornografii z torturami, że jego liczne kontynuacje niemal samodzielnie dały początek temu, że ludzie często nie pamiętają, że oryginał jest bardziej trzymającym w napięciu policyjnym proceduralnym i naprawdę wciągającym łamigłówką niż zwykłym ćwiczeniem sadyzmu . Nie żeby Saw był też dramatem w salonie: w filmie jest mnóstwo trzewnych momentów, a nawet w swoim debiucie fabularnym reżyser James Wan (.) The Conjuring) wykazuje zaskakującą kontrolę i pewność siebie w posługiwaniu się horrory.

Saw może być naprawdę świetnym filmem, ale nie musi, ale jego wpływ jest ogromny i wciąż zawiera jedno z najlepszych zakończeń, jakie kiedykolwiek widział ten gatunek.

Patrząc teraz na rewizjonistyczny film o zombie Danny’ego Boyle’a, jego brudny, przenośny film staje się być może trochę przestarzały – ale nawet to nie osłabia czystej agresywnej energii Boyle’a w podejściu do gatunku horroru.

Film, podobnie jak jego duchowy przodek Noc żywych trupów, jest również bogaty w polityczne i społeczne podteksty, a momenty jawnego przerażenia równoważą fragmenty niemal poetyckiej refleksji. Boyle i scenarzysta Alex Garland fachowo ożywili podgatunek, który był prawie umierający, torując drogę zarówno znakomitym (.) The Walking Dead), jak i głupim (filmowej wersji World War Z).

Było przesądzone, że japoński horror Ringu (1998), po tym, jak stał się międzynarodową sensacją undergroundową, będzie przedmiotem wielkobudżetowego remake’u Hollywood. Ale kto wyobrażał sobie, że będzie tak dobrze? Reżyser Gore Verbinski i scenarzyści Scott Frank i Ehren Kruger nadal koncentrują się na atmosferze i przerażających obrazach, a nie na tanich przerażeniach, podczas gdy Naomi Watts – świeżo po jej sensacyjnym obrocie w Mulholland Drive – jest doskonała jako reporter i matka, która odkrywa nawiedzoną kasetę wideo, która powoduje widzowie umrą w ciągu siedmiu dni.

Wersja amerykańska przedstawia kilka dodatkowych punktów narracyjnych, które japoński film pozostawił niejednoznacznymi, ale nigdy nie cofa się przed tonem cicho narastającego przerażenia. Po The Ring pojawiło się wiele przeróbek J-horrorów, ale pozostaje to pierwszy i najlepszy.

Szaleje dyskusja (nawet teraz, między tym pisarzem a jego redaktorem) na temat tego, czy Mulholland Drive jest rzeczywiście horrorem, ale prosta prawda jest taka, że ​​legenda filmowa David Lynch włączył elementy horroru do wielu swoich filmów. Nikt nie jest tak bliski uchwycenia esencji koszmaru na ekranie, a Mulholland Drive zawiera dwie z najbardziej mroźnych scen stulecia: niesławną sekwencję obiadową i odkrycie rozkładających się zwłok w zaciemnionym mieszkaniu.

Nawet gdyby fabuła nie odwoływała się do gatunku w inny sposób – w tym nadprzyrodzona siła działająca w Hollywood i dezintegracja umysłu młodej kobiety podobna do Odpychania – te dwie sceny wystarczyłyby, by znaleźć się na tej liście .

Alejandro Amenabar (.) Open Your Eyes) napisał i wyreżyserował tę elegancką historię o duchach. Nicole Kidman jest znakomita jako Grace, która po drugiej wojnie światowej przenosi siebie i dwoje małych dzieci do odległej wiejskiej posiadłości. Ich wysoce ustrukturyzowane życie – dzieci są wrażliwe na światło słoneczne i muszą przebywać w zaciemnionych pomieszczeniach – jest niszczone przez tajemnicze obecności w domu. Amenabar polega na nastroju, atmosferze i kilku dobrze ulokowanych przerażeniach, aby uczynić go doskonałym współczesnym towarzyszem,

„Lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja” sprawia, że ​​ten niewielki niezależny agregat chłodniczy autorstwa scenarzysty / reżysera Brada Andersona (.) The Machinist) działa tak dobrze i zachowuje swoją reputację nienaruszoną. Pięcioosobowy zespół zajmujący się usuwaniem azbestu zostaje wynajęty do oczyszczenia opuszczonego Danvers State Mental Hospital w Massachusetts, ale załoga, na czele której stoi zestresowany Gordon (Peter Mullan), wkrótce znajduje się na łasce zarówno osobistych napięć, jak i niewidzialnej siłą wewnątrz obiektu.

Anderson nakręcił film w prawdziwym Danvers, a puste gabinety zabiegowe i labiryntowe podziemne tunele tworzą niezaprzeczalną atmosferę niepokoju i niepewności. Ten niemal pozbawiony krwi film jest przykładem tego, jak fantastyczna sceneria, solidna obsada i prawie całkowity brak strachu przed skakaniem mogą sprawić, że oglądanie będzie naprawdę nawiedzone.

Guillermo Del Toro do tej pory nakręcił kilka świetnych filmów w swojej karierze, ale za nasze pieniądze pozostaje to jego najlepsza, najstraszniejsza i najbardziej wpływowa praca (.) Labirynt Pana jest na drugim miejscu). The Devil’s Backbone to opowieść o duchach, której akcja toczy się u schyłku hiszpańskiej wojny domowej, w sierocińcu dla chłopców, w którym na dziedzińcu osadzona jest niewybuch bomby, a duch błąka się po korytarzach nocą.

Film jest przesiąknięty zarówno ciężką atmosferą lęku, jak i warstwą smutku, a jego żałobna elegancja przeciwdziała niektórym z bardziej przerażających scen grozy. To mroczna, nadprzyrodzona opowieść w najlepszym wydaniu i wspaniały przykład tego, jak wysoko może sięgać gatunek horroru – tak często oczerniany przez krytyków.

Filmy takie jak Ringu i Juon były kamieniem węgielnym eksplozji japońskiego horroru późnych lat 90., ale za moje pieniądze Kairo jest szczytem tamtej epoki. Film reżysera / scenarzysty Kiyoshi Kurosawy to jedno z najbardziej niepokojących ćwiczeń w surrealistycznym horrorze, jakie kiedykolwiek powstały, z jednym przerażającym obrazem po drugim. Chociaż główna idea filmu – że królestwo zmarłych infiltruje nasz świat przez internet – jest oryginalna i fascynująca, jego prezentacja jest nieco mętna. Ale Kurosawa niekoniecznie czuje potrzebę przeliterowania rzeczy: zamiast tego chce zwabić cię w żywy koszmar – który Kairo robi w kółko.

To nasza lista – czy przegapiliśmy któreś z Twoich ulubionych, które chcesz dodać? Daj nam znać poniżej!

Tytuł oryginalny: Best Modern Horror Movies
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: