Wpis powstał dzięki współpracy z:

Jak czarne lustro wykorzystało swój potencjał grozy dzięki Playtest

Specjalista od potworów Grant Walker z wielokrotnie nagradzanego studia VFX Framestore był podekscytowany, gdy otrzymał ofertę pracy nad odcinkiem trzeciego sezonu antologii science-fiction Black Mirror. Ale charakter tej pracy, jak na odcinek „Playtest”, okazał się nieoczekiwany. „Pomyślałem:„ chcą robić potwory dla Black Mirror?

Specjalista od potworów Grant Walker z wielokrotnie nagradzanego studia VFX Framestore był podekscytowany, gdy otrzymał ofertę pracy nad odcinkiem trzeciego sezonu antologii science fiction Black Mirror. Ale charakter tej pracy, w odcinku „Playtest”, okazał się nieoczekiwany.

„Pomyślałem:„ chcą robić potwory dla Black Mirror? Nie rozumiem ”- mówi Walker

Przez dwa sezony i sześć odcinków na Channel 4 potwory z Black Mirror były w dużej mierze metaforyczne i niewidoczne, sygnały i komunikaty z urządzeń mobilnych w wątpliwie fikcyjnym świecie. Następnie serial został przejęty przez Netflix, który szybko zamówił sześcioodcinkowy trzeci sezon. Wśród tych sześciu odcinków był „Playtest”, godzinny z udziałem Wyatta Russella (.) Lodge 49), Wunmi Mosaku (.) Lovecraft Country) i Hannah John-Kamen (.) Ant-Man and the Wasp). Kiedy ten odcinek miał premierę 21 października 2016 r., Wyglądał zupełnie inaczej niż jakakolwiek wcześniejsza część Black Mirror.

W „Playtest” potwory z Black Mirror stały się dosłowne dzięki groteskowej hybrydzie człowiek-pająk i wrzeszczącemu zombie ze skórką, terroryzując postać Russella, Coopera Redfielda, gdy gra on w najnowszą grę wideo w wirtualnej rzeczywistości z legendarnego studia SaitoGemu. Choć to wszystko może się dziać w głowie Coopera, potwory stworzone przez Framestore są nie mniej realne dla widza. To sprawia, że ​​„Playtest” jest czymś naprawdę wyjątkowym w kanonie Czarnego Lustra. To jedyna odsłona 22 wpisów w serialu, która jest niezaprzeczalnie, bez skrępowania horrorem. A cztery lata po premierze wciąż stoi wysoko w kanonie Czarnego Lustra wśród kreatywnych osób, które go stworzyły.

„Nie spodziewałem się tego. Potem po prostu się tam zakradł i stał się najważniejszym wydarzeniem mojego roku ”- mówi Walker o swojej nominowanej do nagrody BAFTA pracy nad tym odcinkiem.

Reżyser „Playtestu” Dan Trachtenberg zgłosił się do projektu bezpośrednio po wydaniu swojego debiutu filmowego, thrillera 10 Cloverfield Lane. Podobnie jak Walker, był mile zaskoczony, że Black Mirror ma rozszerzyć swoje wpływy gatunkowe.

„Pamiętam, że to był wielki los dla Charliego (Brookera). Był naprawdę podekscytowany zrobieniem w zasadzie Evil Dead 2. I byłem podekscytowany kontynuowaniem tego rodzaju pracy i czułem, że ostrzę narzędzie, którego jeszcze nie w pełni wyostrzyłem ”- mówi Trachtenberg.

Trachtenberg i twórca Charlie Brooker połączyli siły, łącząc miłość do horrorów i gier wideo, i szybko zabrali się za dopracowanie koncepcji Brookera w szczupłą maszynę do horroru.

„To, co ewoluowało najbardziej, to prawdopodobnie postać Wyatta Russella” – mówi Trachtenberg. „Początkowo postać była bardziej brzydkim Amerykaninem. Wciąż ma tę cechę, ale jest sympatia i naiwność w występie Wyatta, co świadczy o powadze niektórych rzeczy, z którymi ma do czynienia. W początkowych szkicach było to bardziej jak jeden z terminów z horroru o niewiarygodnej osobie, która jest poddawana rękawicy, aby nauczyć się mieć wartości. ”,

Pierwsza trzecia część „Playtestu” służy do przedstawienia nieprawdopodobnych okoliczności, które doprowadziłyby młodego Amerykanina do przerażającej posiadłości na brytyjskiej wsi, aby przetestować grę wideo-horror VR od japońskiego giganta gier. Wszystko zaczyna się od tego, że Cooper wyrusza w długą światową trasę koncertową, podróżując do Indii, Dubaju, Hiszpanii i nie tylko, zanim dotrze do Londynu na końcu swojej podróży. Kiedy w końcu nadszedł czas powrotu do domu, Cooper odkrywa, że ​​ktoś włamał się na jego konto bankowe i nie może kupić biletu powrotnego. Na szczęście SaitoGemu pracuje w Londynie nad swoją najnowszą grą typu horror i jest skłonne zapłacić za kilku chętnych testerów. W ten sposób Cooper trafia do bogatego i upiornego Harlech House, w którym główny projektant Shou (Ken Yamamura) i zespół ciężko pracują nad stworzeniem kolejnej wspaniałej przygody z horroru VR.

Jeśli wydaje się, że to dużo eksponowania, zanim Cooper zajmie się okropnościami nawiedzonej rezydencji, istnieje metoda na szaleństwo Czarnego Lustra. Wiele z tego, czego doświadcza Cooper przed wejściem do Harlech House, świadczy o okropnościach, które widzi. Jednym z wybitnych przykładów jest to, że Cooper ogląda podczas lotu film o potwornym pająku, a później spotyka własnego przerażającego pająka. Jest też plakat dla Red Sonja, który zapowiada moment, w którym do symulacji wchodzi widmo partnerki seksualnej Coopera, Sonji (Hannah John-Kamen), a jej twarz zostaje oderwana, odsłaniając szkarłatną czaszkę pod spodem.

„Kiedy (Cooper) zabija tę złą Sonję i wbija jej głowę w nóż i jego ramię, czyli (pozycja, w której) obudzili się tego ranka. To trochę jak w snach, sposób, w jaki rzeczy wpływają na ciebie podczas snu, a potem pojawiają się później w tym, co sobie wyobrażasz ”- mówi Trachtenberg.

Pozostałe sekwencje snów „Playtest” są pełne podobnych snów i pisanek, które fani świetnie dokumentowali przez lata. Trachtenberg lubi niektóre subtelniejsze.

„Na obrazie w przerażającym domu jest typowa, klasyczna przerażająca dziewczyna, a dziewczyna na obrazie to ta, obok której siedzi na początku samolotu. Wszystko, co widzisz w akcie pierwszym, wypełnia się w akcie drugim i trzecim ”- mówi reżyser.

Kiedy jednak okropności związane z „Playtestem” się pojawią, nie ma w nich nic subtelnego. I tu właśnie pojawia się praca Framestore. Walkerowi i jego zespołowi powierzono nie tylko stworzenie małego, realistycznego pająka, który wywołuje halucynacje, ale także potworną wersję z ludzką twarzą jego łobuza z dzieciństwa Josha Petersa.

„Bawiłem się różnymi wersjami tego, gdzie umieścić twarz i jak zmienić anatomię pająka i ciała” – mówi Walker. „Te żuchwy, w pewnym momencie wychodziły z jego ust, a potem wróciły do ​​części jego ust otwartej w taki sposób, w jaki to robi. Nie wiem, czy ludzie to zauważają, czy nie, ale te nogi to dłonie z długimi paznokciami. Są jak palce. Ma pod spodem pępek i inne dziwne rzeczy, których możesz nigdy nie zobaczyć. ”,

Nieumarła wersja Sonji była połączeniem efektów praktycznych i wizualnych, a zespół Walkera służył do tego, aby przerażająca czerwona czaszka była w większości „lepsza”.

„To była trudna sprawa. To był jeden z tych, kiedy spędzasz dużo czasu na masowaniu integracji, więc wydaje się to namacalne, w przeciwieństwie do tworzenia tej samodzielnej rzeczy i inwestowania czasu w niesamowity zasób. Nie była tak błyszcząca, więc stworzyliśmy własną wersję CG, a niektóre ujęcia były CG i ułożone na wierzchu ”,

Efekty Spider-Petersa i Red Sonja musiały być szczególnie wyraźne, ponieważ są one produktem mózgu Coopera, a nie tylko technologią VR SaitoGemu. Jak wiedzą uważni widzowie Black Mirror, „Playtest” w rzeczywistości „kończy się” mniej więcej 20 minut po tym, jak Cooper odbiera telefon od swojej mamy w bezpiecznym obszarze testowym. Sygnał z jego telefonu, który miał być wyłączony i zabezpieczony w walizce, zakłóca połączenie „grzyba” z mózgiem Coopera i prawie natychmiast go zabija. Wszystko, co następuje, jest produktem jego umierającego mózgu, a nie pracą maszyny SaitoGemu. Ta informacja oczywiście nie jest ujawniana do końca odcinka i jako taka Brooker utrzymuje, że jest to jedno z najbardziej niezrozumianych zakończeń w historii Black Mirror.

„Jeśli są co do tego nieporozumienia, to prawdopodobnie jestem winny, co może być przyczyną tego, że Charlie to porządkuje” – żartuje Trachtenberg. „Ale szczerze mówiąc, każdy film z reakcjami, który oglądałem, wydaje mi się, że ludzie zwykle to rozumieją. Jest nawet klip, w którym ktoś umieścił to, co się naprawdę wydarzyło, w którym wyciął całą sekundę, w której po prostu pokazał tę scenę, jakby to wszystko, co się wydarzyło, co jest fajne do oglądania ”,

Najlepsze odcinki Black Mirror nigdy nie opowiadają o tym, jak technologia będzie dręczyć ludzkość. Chodzą o to, jak ludzkość będzie używać nowej technologii, aby nadal dręczyć siebie. Nigdzie nie jest to bardziej widoczne niż w „Playtest”. Odcinek przedstawia scenariusz, w którym doświadczenie VR pójdzie na marne, ale w rzeczywistości to mózg Coopera go zdradza, a nie maszyna. To sumienie Coopera zabiera go na ten przerażający pokaz potworów i morderców, a następnie umiera, zanim gra się jeszcze rozpocznie. To przysłowiowy moment „błysku przed oczami”, w którym ten błysk to dosłowny horror.

„Uważam za interesujące, jak niszczące jest to pojęcie dla tak wielu – że wszystko może się wydarzyć w ułamku sekundy” – mówi Trachtenberg. „Zdecydowanie tak dużo chodziliśmy na zakończenie. I na pewno nie kocham też zbyt wielu zwrotów akcji, po prostu czułem, że początkowy zwrot jest oczekiwany i chciałem, aby było coś więcej. Naprawdę chciałem pojechać do domu, że to jego wina w końcu i związać strach przed odziedziczeniem tego, co miał jego ojciec. ”,

Chociaż potwory z „Playtestu” budzą największe przerażenie, to podejście do horroru jest głębsze, bardziej egzystencjalne. Największą obawą Coopera jest zapomnienie, kim jest, tak jak zrobił to jego ojciec przed śmiercią. Mechanizm, który ostatecznie go zabija, nie jest żadnym złowrogim bytem w grze ani SaitoGemu, to po prostu jego niezdolność do nawiązania kontaktu z matką w trudnym okresie ich życia.

Cooper jest dość bacznym obserwatorem swojego otoczenia w Harlech House, mimo że nie żyje. Szczególnie w pewnym momencie Cooper otwiera drzwi szafki, aby znaleźć butelkę (bezalkoholowego) wina i zanim zamknie szafkę, mówi na głos do swojej opiekunki Katie (Mosaku) „Będzie tuż za tymi drzwiami, kiedy ja zamknij to, prawda? nawiązując do cienia Josha Petersa. I oczywiście Cooper ma rację – tylko trochę opóźniony, jako pająk w wersji Petersa, który pojawia się w kuchni wkrótce po zamknięciu szafki.

Samoświadomość bohaterów horrorów na temat „zasad” horroru nie jest niczym nowym w naszym wysoce metatekstualnym krajobrazie popkultury. Ale określenie zasady „kredensu” wciąż robi wrażenie. Według Trachtenberga uznanie dziedzictwa i taktyki horroru jest ważną częścią każdego przedsięwzięcia związanego z horrorem.

„W Wiem, co zrobiłeś zeszłego lata jest scena, w której te dwie postacie rozmawiają w samochodzie. Rama, na której się znajdują, to skrajna strona, a całe pozostałe dwie trzecie ramy ujemnej przestrzeni to okno. Po prostu wiesz, że ktoś lub coś wskoczy do tej części ramy. Chodzi o uniesienie fali napięcia, a następnie uwolnienie go. (Z przerażeniem w szafce) publiczność ma wrażenie, że „Uh-oh, to się wydarzy tutaj?” Wtedy Cooper woła to, a publiczność myśli: „Och, tam. Tak właśnie jest. ”Teraz, kiedy się tego nie spodziewają, nadal możemy zaskoczyć”.

„Playtest” mógł być o wiele bardziej metą niż zwykłą krytyką horroru. W pewnym momencie Brooker planował udostępnić wersję odcinka „Nightmare Mode” w strumieniach Netflix, w której widzowie mogliby go ponownie odwiedzić i uzyskać nowy horror. Jeśli brzmi to jak wybór własnej przygody w ewentualnym specjalnym Black Mirror: Bandersnatch, to dlatego, że jest… aż do skupienia się na grach wideo.

Trachtenberg mówi, że Netflix nie był gotowy na przyjęcie technologicznego ciężaru takiej koncepcji w 2016 roku.

„Charlie jest wielkim graczem, tak jak ja. Dużo rozmawialiśmy o tym, czy nie byłoby wspaniale, gdybyśmy mogli wykonać alternatywne zakończenia lub alternatywny rytm, czy też mogłyby istnieć połączenia z innymi odcinkami, zobacz, czy kliknąłeś ten przycisk czy cokolwiek. Myślę, że w tym momencie naprawdę próbował z Netflixem i po prostu nie było do tego technologii. ”,

Bycie na krawędzi było czymś w rodzaju „Playtestu”. Wiele odcinków Black Mirror jest znanych z niesamowitych zdolności przewidywania (aż do naprawdę szalonej plotek z życia, o tym, że brytyjski premier rzekomo skalał seksualnie świnię). Tymczasem „Playtest” poprzedził serię naprawdę doskonałych horrorów (w tym jeden dosłownie nazwany „P.T.” od „Playtest”) i niewielki wzrost popularności technologii VR. Ale cztery lata po tym odcinku Trachtenberg nie ma wrażenia, że ​​kultura w pełni wykorzystuje potencjał technologii.

„VR była w pobliżu, kiedy kręciliśmy. I od tamtego czasu jest znacznie lepiej, ale myślę, że wszyscy czuliśmy, że AR na pewno przejmie kontrolę. W końcu wciąż to czuję. Wystarczy spróbować, aby wiedzieć, jakie to niesamowite. Ale mimo wszystko… myślałam, że to przejmie kontrolę wcześniej ”,

Być może to jest prawdziwe dziedzictwo „Playtestu”. To jedyny odcinek Black Mirror, który nie był wystarczająco cyniczny, jeśli chodzi o naszą zależność od technologii… pomimo zabicia głównego bohatera telefonem w 20 minut.

Tytuł oryginalny: How Black Mirror Embraced Its Horror Potential with Playtest
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: