Wpis powstał dzięki współpracy z:

Recenzja The Walking Dead: World Beyond Episode 4 – The Wrong End of a Telescope

Recenzja The Walking Dead: World Beyond zawiera spoilery. The Walking Dead: World Beyond Episode 4 Wiele osób krytykuje The Walking Dead: World Beyond za to, czym jest serial. To skoncentrowany na nastolatkach nadprzyrodzony dramat osadzony w uniwersum zombie, jak w MTV Teen Wolf, ale nie seksowny z powodu niewypowiedzianego ciała

Recenzja gry The Walking Dead: World Beyond zawiera spoilery.

Wiele osób krytykuje The Walking Dead: World Beyond za to, czym jest serial. To nadprzyrodzony dramat skupiający się na nastolatkach, osadzony w świecie zombie, jak Teen Wolf z MTV, ale nie seksowny ze względu na niewypowiedziany zapach ciała otaczający każdą postać. Nie każdemu to odpowiada, co jest zrozumiałe. The Walking Dead też nie wszystkim przypadnie do gustu. W związku z tym tolerancja lub zainteresowanie fanów Walking Dead World Beyond opiera się w dużej mierze na tym, jak bardzo lubią oglądać melodramaty przeznaczone dla nastolatków. Pustki, dorosłe postacie, intrygi polityczne… wszystko to zajmuje tylną część głównego wątku tej historii, jakim jest dorastanie nastolatków, który może dzielić i znacznie ograniczać pułap World Beyond. Gdyby ten program był na CW lub Freeform, mógłby znaleźć bardziej otwartą publiczność, ale jest w sieci, która tradycyjnie jest skierowana do starszej publiczności niż ta, która może identyfikować się z nastoletnimi bohaterami najnowszego spinoffu Walking Dead. Niezależnie jednak od tego, czy ktoś docenia dramat nastolatków, czy nie, ludzie oglądający wszystko, co nosi nazwę Walking Dead, mogą docenić głodną grupę ocalałych, szukających zapasów w opuszczonym liceum, podczas gdy spacerowicze i inne zagrożenia czają się w ciemności dookoła nich. < / p>

Być może jestem tylko frajerem fajnej animowanej sekwencji w nieanimowanej rzeczy, ale jeden z fragmentów z pierwszego odcinka World Beyond, który miałem nadzieję, że przywrócą, był pół-prawdziwy , półanimowany koszmar / sen, który miała Iris. Jest to coś, czego The Walking Dead nigdy tak naprawdę nie zrobiło i zapewnia odrobinę wizualnej nowości w pozapokalipsie, która poza tym wygląda dość znajomo. W drugim i trzecim odcinku nie było nic takiego, być może dlatego, że sama Iris zajęła tylne miejsce, ale „The Wrong End of a Telescope” przedstawia trochę więcej świata oczami Iris i jako taki jest niezręczny, trochę słodki chwila między nią a Silasem, gdy tańczą razem, a żywa wyobraźnia Iris wypełnia resztę pustej sali gimnastycznej wokół nich innymi tańczącymi animowanymi postaciami. Artystyczny talent Iris nie podlega dyskusji, dlatego miło jest od czasu do czasu patrzeć na świat jej oczami, choćby dlatego, że rozbija obskurne, rozkładające się barwy ich świata.

To wizja tego, co Endlingowie przegapili, a cały odcinek jest pełen małych przebłysków tego, co mogło być dla tych dzieciaków. Mianowicie podręczniki do liceum i tańce w gimnazjum szkolnym. Wywołuje całą falę introspekcji ze strony nastoletnich postaci, ponieważ Sinead Daly opiera się na tej całej koncepcji „ tego, co mogło być ” w szczególności dla Hope (Alexa Mansour), ponieważ jej podróż i doświadczenia po drodze dają jej powód do ponownego zbadania jej relacji z ojcem, gdy przygotowuje się do opuszczenia Campus Colony i służenia wyższemu dobru, pracując jako nauczyciel w Republice Obywatelskiej. To dobre wprowadzenie do Leo Bennetta (Joe Holt) i jego związku z bardziej kłopotliwą córką. Jest tam wyraźnie miłość, ale część jej frustracji z ojcem jest uzasadniona jego ogólnym stosunkiem do rzeczy, które nie są jego pracą. Dlatego Hope działa, podczas gdy Iris (Aliyah Royale) stara się wypracować sobie drogę do miłości ojca.

Obie siostry żałują swojego życia w Campus Colony, a obie siostry, dzięki swojemu otoczeniu, mają odwagę myśleć o takich rzeczach, gdy są otoczone przez duchy starego świata i unikają niebezpieczeństw nowego . Daje to również Huckowi i Felixowi szansę na rozpoczęcie, a Huck (Annet Mahendru) pracuje nad Hope, próbując wykorzystać jej wątpliwości w klin, aby doprowadzić dzieci z powrotem do Campus Colony, a Felix (Nico Tortorella) wybiera Eltona (Nicolas Cantu) jako najłatwiejszy cel do odwrócenia się od ich większej, bardziej niebezpiecznej misji. Daje to Cantu szansę na ukształtowanie Eltona i Mahendru, aby nieco bardziej rozwinąć Hucka, i obaj korzystają z okazji.To tylko przebłyski ich prawdziwego charakteru, ale jest to wzrost w porównaniu z poprzednimi odcinkami dla dwóch najmniej rozwiniętych postaci . Dodatkowe uznanie należy się Halowi Cumpstonowi za wiarygodne odwrócenie się wściekłości, gdy przyszpilił i pokonał zombie gołymi rękami, aby zabić go ponownie. Ten rodzaj gwałtownej klapsy nie jest niczym nowym w uniwersum Walking Dead, ale dobrze sobie z tym radzi i wydaje się bardzo wpływowy, szczególnie gdy krew zaczyna latać, a jego ciosy po prostu lądują.

Reżyserka Rachel Leiterman wykonuje dobrą robotę ze swoimi młodymi aktorami, którzy wydają się znajdować swoje postacie na bieżąco, z wyjątkiem być może Eltona. Odcinek, który zawiera zarówno dramatyczne sceny, jak i elementy akcji, jest dość przyzwoitym odcinkiem butelkowym, w którym nowość zarówno spacerowiczów, jak i zwierząt jest zagrożeniem, a wilki służą zarówno jako obrońca, jak i zagrożenie dla Endlingów i ich dorosłych opiekunów. Dwie zasady reżyserii dotyczą zarówno dzieci, jak i zwierząt, a mimo to wykonuje wystarczająco dobrą robotę z obydwoma, chociaż wilk chroniąca jej legowisko młodych jest nieco uparty, jeśli chodzi o metafory. Poza tym tempo było dobre, a Leiterman czerpie wiele pożytku z kręcenia i obracania się w liceum, aby zbudować całkiem niezłe napięcie, gdy grupa dzieli się na pary i wędruje w ciemność, aby poszukać dziesięcioletnich konserw magazynowanie towarów i wody.

Jest trochę za wcześnie w serii, aby uwięzić postacie w jednym miejscu, więc „The Wrong End of a Telescope” to spowolnienie serii, która nie musi być znacznie wolniejsza. Postacie wciąż są ustalane i rozwijane, a to naturalny pomysł, aby dać The Endlings wgląd w rodzaj licealnych doświadczeń, jakie mogli mieć Felix i Huck, ale spowolnienie w tym momencie sezonu wydaje się przynieść efekt przeciwny do zamierzonego. Historia powinna nabrać tempa, a nie błądzić po wpatrywaniu się w pępek.

Z pewnością przy każdym programie pojawiają się szorstkie łaty. „The Wrong End of a Telescope” ma wiele pozytywów, ale także wystarczająco dużo negatywów, aby wzbudzić pewne obawy. Tempo poszczególnych odcinków jest dobre, ale tempo sezonu wydaje się nieco wolniejsze, niż można by się spodziewać. Proces ognia obiecany przez Blaze of Gory był w większości fiaskiem, bez wątpienia prawdziwe próby będą miały miejsce. Wciąż jest za wcześnie na zawracanie, nawet jeśli każdy ma szansę uznać, że jego drogi są niewykorzystane.

Tytuł oryginalny: The Walking Dead: World Beyond Episode 4 Review – The Wrong End of a Telescope
Źródło: d-o-g

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on pinterest
Pinterest

Serdecznie polecamy nasze zaprzyjaźnione serwisy: